Reklama

Dom nad rozlewiskiem / Miłość nad rozlewiskiem / Życie nad rozlewiskiem/ Cisza nad rozlewiskiem

Pensjonat nad rozlewiskiem

Ocena
serialu
7
Dobry
Ocen: 786
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Cisza nad rozlewiskiem": Panna młoda... do kwadratu

Sylwia Arnesen, czyli Mirka z mazurskiej sagi "Nad rozlewiskiem", po raz drugi w tym roku wcieliła się w pannę młodą! Najpierw w białej sukni i w welonie zagrała w "Ciszy nad rozlewiskiem", a kilka dni temu pojawiła się w podobnym kostiumie na planie nowego serialu TVP2 "Baron24".


Reklama

Sylwię Arnesen w roli panny młodej zobaczymy na wiosnę aż dwukrotnie. W 7. odcinku "Ciszy nad rozlewiskiem" aktorka (jako Mirka) stanie przed ołtarzem u boku Macieja Wierzbickiego, czyli serialowego organisty Macieja, a w 13. odcinku "Barona24" pojawi się w sukni ślubnej na stacji benzynowej prowadzonej przez Mirka (Tomasz Karolak).

Obie panny młode grane przez Sylwię wiele jednak będzie różnić... Dla Mirki z mazurskiej sagi ślub - choć odbędzie się w dramatycznych okolicznościach - okaże się najszczęśliwszym wydarzeniem w życiu i spełnieniem marzeń. Z kolei dla dziewczyny, w którą aktorka wciela się w "Baronie24", zamążpójście będzie przeżyciem... traumatycznym, bo już na weselu odkryje, że mąż ją zdradza.

Gdy zapłakana panna młoda wkroczy na stację Mirka, od razu wiadomo będzie, że uciekła z własnego wesela.

- Fajki, whisky i chusteczki - powie do stojącego za ladą Matiego (Michał Meyer), a gdy chłopak zapyta ją, co się stało, zwierzy mu się, że znalazła dowód na to, iż została zdradzona przez mężczyznę, którego właśnie poślubiła.

- Faceci to świnie! - rozpocznie swoją opowieść i zrelacjonuje Matiemu ze szczegółami, co wydarzyło się na jej weselu.

- Znalazłam w kieszeni jego marynarki paczkę gumek! I to jeszcze o smaku kiwi... A przed ślubem wyraźnie mówiłam, że nie znoszę kiwi! - mówić będzie rozhisteryzowana panna młoda, a Matiemu po prostu zabraknie słów, by ją uspokoić.

- Z tym kiwi to nie jest tak, jak myślisz - powie tylko.

Wizyta panny młodej na stacji benzynowej nie skończy się jedynie na rozmowie z Matim. Chłopak zmuszony zostanie też przez swoją klientkę do asystowania jej w tańcu. Razem odtworzą jeden z układów choreograficznych ze znanego filmu "Dirty Dancing", po czym wylądują na podłodze...

Jak zakończy się spotkanie Matiego ze zdesperowaną panną młodą? Przekonamy się o tym już wiosną, gdy "Baron24" pojawi się na antenie Dwójki.

Dowiedz się więcej na temat: Cisza nad rozlewiskiem | Sylwia Arnesen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje