Reklama

Złotopolscy

Ocena
serialu
7,1
Dobry
Ocen: 742
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Złotopolscy": Leszek Teleszyński czuje się niepotrzebny! Wszyscy o nim zapomnieli

Leszek Teleszyński, którego pamiętamy m.in. z roli Jerzego Kowalskiego w "Złotopolskich", nie kryje, że czuje się nieco rozgoryczony faktem, że twórcy filmów i seriali zapomnieli o nim... Aktor, który przed laty należał do grona największych polskich gwiazd, od pewnego czasu nie dostał żadnej nowej propozycji!


"Miałem parę przerw w swej karierze, ale widocznie nie zawsze było zapotrzebowanie na aktora takiego jak ja. Nie walczę o role, nie walczę o siebie... " - mówi Leszek Teleszyński, pytany, dlaczego od pewnego czasu tak rzadko pojawia się na małym i wielkim ekranie.

Reklama

"Reżyserzy najczęściej angażują tych, których po prostu znają, a ja nie jestem aktorem wciąż o sobie przypominającym i cały czas będącym pod ręką" - twierdzi odtwórca roli pilota Krzysztofa Wernera w pierwszej polskiej telenoweli "W labiryncie".

Od czasu zakończenia zdjęć do "Złotopolskich" Leszek Teleszyński zagrał zaledwie kilka epizodów serialowych i jedną malutką rólkę filmową. On sam żartuje, że kiedyś został zaszufladkowany jako "amant", a przecież już dawno... stracił warunki, by wcielać się w bawidamków, dla których kobiety tracą głowy.  

Dla filmu Leszka Teleszyńskiego odkrył Andrzej Żuławski. Niedawno minęło 50 lat od chwili, gdy młodziutki wówczas aktor zadebiutował w filmie kontrowersyjnego reżysera.

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje