Reklama

Morden i Sandhamn

Zbrodnia

Ocena
serialu
6,8
Niezły
Ocen: 30
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Zbrodnia": Magdalena Zawadzka - Heroina Polskiego Kina

Aż trudno uwierzyć, że za kilka dni Magdalena Zawadzka, czyli Elżbieta Lubczyńska z serialu "Zbrodnia", kończy 70. lat. Jak sama przyznaje urodziny to jednak tylko dodatek do premiery książki jej autorstwa "Taka jestem i już!", która ukaże się dokładnie 29. października. Aktorka głośno nie mówi o swoich latach zapisanych w peselu, za to skrzętnie liczy te, spędzone na scenie i na ekranie, a mija właśnie 45.


Reklama


Swoje pierwsze kroki w zawodzie stawiała jako nastolatka i jak mówi to był jej sposób na oderwanie się od rzeczywistości. Biegła niczym Alicja za białym królikiem w świat czarów.

- Używałam sprytnie kamuflażu, przebierałam się nie do poznania dodając sobie lat stylizacją, by móc wejść na seans filmowy dozwolony od lat osiemnastu i podziwiałam te wszystkie aktorskie zjawiska. Nigdy nie myślałam, że pewnego dnia sama pojawię się na celuloidowej taśmie i zabłysnę. To Andrzej Łapicki mnie ośmielił. W "Spotkaniu w bajce" spotkałam największych, a pośród nich zaplątałam się ja, nieopierzona amatorka. Jeśli ktoś powiedziałby mi wtedy, że jeden z nich zostanie moim mężem, nie dałabym wiary - wspomina.

I nadal chce biec, grać role na przekór swoim warunkom. - Mogę znaleźć w sobie takie pokłady okrucieństwa i chamstwa, o które nawet sama się nie podejrzewam, a dla roli je znajdę! Grałam już najgorszy element - deklaruje. 

Dzięki swojemu zawodowi mogła być kim chciała. Grała słodkie idiotki, buntowniczki, rozkoszne panienki, panienki z temperamentem, liryczne dziewczyny, dziewczyny upiorne, tańczyła, śpiewała, jeździła konno, fechtowała, ale zagrała też pełen wachlarz światowej klasyki, w tym kilkanaście kreacji stworzonych przez Szekspira. Jej Baśka z "Pana Wołodyjowskiego" była zaś kobietą na owe czasy z zupełnie innej epoki. To ona pierwsza wyznała miłość mężczyźnie, Michałowi Wołodyjowskiemu. Do dziś nie tylko z ekranu - we wszystkich swoich kreacjach, ale też poza światłami rampy uwodzi wdziękiem, klasą i poczuciem humoru.

O swojej wielkiej miłości, Gustawie Holoubku mówi, że pozostawił w niej fantastyczną bazę na dalsze życie, a dowody uznania od publiczności są jej małymi szczęściami. I jest jeszcze coś, co wraz z talentem i urodą nie przestaje zachwycać i mężczyzn, i kobiety! Fantastyczne nogi, których mogłaby jej pozazdrościć sama Marlena Dietrich. Długość obowiązkowa garderoby - przed kolano. I te bajecznie wysokie szpilki. Heroina Polskiego Kina, która wprawia w doskonały nastrój kolejne pokolenia widzów. Nic to, Baśka!

- To publiczność nas kreuje, tworzy nas. Wprawiając siebie w dobry nastrój, jednocześnie zapisuje nas w swojej pamięci. I to jest najpiękniejsze w tym zawodzie. Jeśli, natomiast, ktoś sam kreuje siebie na coś takiego, jak heroina, to jest nieszczęście boskie - mówi. 

Wspólnie z Magdaleną Zawadzką i Jolantą Fajkowską anegdotami z życia aktorki dzielili się m.in. Stanisław Tym, Artur Barciś, Anna Nehrebecka, Janusz Gajos, Marian Kociniak. Spotkanie z cyklu cyklu "Heroina Polskiego Kina" odbyło się w teatrze Collegium Nobilium. Marian Kociniak przyznał po latach, że kochał się w niej po uszy. Stanisław Tym określił ją jednym słowem - nadzwyczajna. Janusz Majewski - był gotów rzucić naręcze białych róż z balkonu, krzycząc, że ma w sobie taki dar, że nie sposób jej nie lubić.

Artur Barciś zdradził, że zawsze się jej bał i dbał o to, by mieć czyste buty. Przyznał też, że to była dyrektorowa, u której nic nie można było załatwić. Janusz Gajos przyznał żartem, że nigdy mu nikt Zawadzkiej nie aplikował dożylnie, sam brał kiedy chciał. A syn, Jan Holoubek, przyznał, że do domu zawsze wracała z teatru po prostu mama, która gotowała najlepszy rosół na świecie.

Magdalena Zawadzka, zapytana, dlaczego nie wykłada w żadnej szkole aktorskiej, odpowiada: - Nigdy nie ośmieliłabym się uczyć. Bałabym się. Ciągle mam uczucie, że sama nadal się uczę. To proceder nieszkodliwy, jak się człowiek uczy całe życie. 


AKPA

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Zawadzka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje