Cichy hit, który bije rekordy na Netfliksie. Wyczekiwany siódmy sezon już wkrótce
Drogie fanki "Virgin River" - nadszedł koniec czekania. Można rozpocząć już odliczanie do premiery siódmej odsłony serialu. Kolejne odcinki o losach Jacka i Mel poznamy już w marcu.
Akcja siódmej serii jednego z najpopularniejszych seriali Netfliksa rozpocznie się zaraz po szokujących wydarzeniach z szokującego finału szóstej serii. Oczywiście poznamy dalsze losy Mel ( Alexandra Breckenridge) i Jacka (Martin Henderson). Na pewno czeka nas wiele emocji związanych z historią Charmaine (Lauren Hammersley), trójkątem miłosnym pomiędzy Brie (Zibby Allen), Bradym (Ben Hollingsworth) i Mikiem (Marco Grazzini).
Jednym z najważniejszych wątków będzie próba przejęcia kliniki w Virgin River. Dzięki tej historii scenarzyści wprowadzą do serialu jedną z dwóch nowych postaci - Viktorię, graną przez Sarę Canning. W najnowszych odcinkach poznamy również Claya (w tej roli Cody Kearsley) - mężczyznę, który przybywa do Virgin River, aby odnaleźć swoją zaginioną siostrę.
Wiemy już, że powstanie ósmy sezon. Kilkanaście dni po zakończeniu zdjęć do siódmego sezonu "Virgin River" Netflix podjął decyzję o wznowieniu serialu. Tym samym kanadyjki dramat stał się najdłużej emitowaną fabularną produkcją platformy w historii. Dzisiaj, przy okazji ogłoszenia produkcji serialowych i filmowych, jakie zadebiutuję w serwisie w 2026 roku, poznaliśmy datę wyczekiwanego siódmego sezonu.
Najnowsza odsłona historii Jacka (Martin Henderson) i Mel (Alexandra Breckenridge) pojawi się 12 marca 2026 roku. Serial powstał na podstaw uwielbianej serii książek autorstwa Robyn Carr.
Jednym z najważniejszych wątków będzie próba przejęcia kliniki w Virgin River. Dzięki tej historii scenarzyści wprowadzą do serialu jedną z dwóch nowych postaci - Viktorię, graną przez Sarę Canning.
Zobacz też: Netflix odkrywa karty. Oto najgorętsze premiery 2026 roku