The Pitt
Ocena
serialu
9.4
Super
Ocen: 107
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Zagadka małej Jane Doe w "The Pitt”. Jaki będzie jej dalszy los?

Finał drugiego sezonu "The Pitt” pozostawił widzów z wieloma pytaniami, szczególnie o los niemowlęcia porzuconego w szpitalnej łazience. Noah Wyle wie, że fani czekają na odpowiedzi i z uśmiechem odpowiada.

"The Pitt" to bez wątpienia jeden z najlepszych seriali medycznych ostatnich lat. Produkcja została uznana za najlepszy serial dramatyczny podczas tegorocznego rozdania nagród Emmy. Sukcesy odnieśli również aktorzy: Noah Wyle zdobył statuetkę dla najlepszego aktora w serialu dramatycznym, a Katherine LaNasa została nagrodzona jako najlepsza aktorka drugoplanowa. Do listy sukcesów należy dopisać także dwie nominacje do Złotych Globów.

Wiemy już, że akcja trzeciego sezonu rozpocznie się w listopadzie, cztery miesiące po wydarzeniach z poprzedniej serii. Fani zaczęli się jednak niepokoić o los jednej z postaci, która pojawiła się w drugim sezonie. Co stanie się z porzuconym niemowlęciem?

Reklama

"The Pitt": Noah Wyle zdradza kulisy serialu

W amerykańskiej kulturze osoby o nieznanych danych określa się imionami Jane lub Joe Doe. Zgodnie z tą tradycją, niemowlę porzucone na początku sezonu w szpitalnej łazience otrzymało imię Jane i wciąż czeka na rozwinięcie swojej historii. W finałowych scenach postać grana przez Noaha Wyle’a przechodzi kryzys psychiczny, otrzymując przy tym ogromne wsparcie od kolegów z pracy. W jednej z najbardziej poruszających scen finału bohater podnosi małą Jane Doe i kieruje do niej znamienne słowa:

"Mnie też porzucono, kiedy miałem osiem lat. Ale dałem sobie z tym radę i tobie też się uda. Mam przeczucie, że wszystko będzie dobrze. Przed tobą tyle wspaniałych rzeczy do zobaczenia i tylu ludzi, których będziesz kochać".

Mimo tej sceny, w serialu nie padła jasna odpowiedź na pytanie o dalsze losy dziewczynki. W rozmowie z magazynem "People" aktor odniósł się do tej kwestii z humorem: "Myślę, że musimy ją przywrócić. Przynajmniej w 20. sezonie, jako nową pielęgniarkę" - żartował na czerwonym dywanie. Jedno jest jednak pewne: grany przez niego bohater nie zaadoptuje niemowlęcia.

Mówiąc o nadchodzącym sezonie, aktor zdradził, że zespół kreatywny boryka się z problemami logistycznymi. Według Noaha Wyle’a proces kompletowania ekipy na planie to "nieustanne przechodzenie przez drzwi obrotowe", ponieważ skoordynowanie napiętych harmonogramów wszystkich członków obsady jest obecnie ogromnym wyzwaniem.

swiatseriali
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL