To koniec lubianego serialu? Wypowiedź aktorki nie pozostawia wątpliwości
Piąta odsłona serialu "The Bear" jeszcze w tym roku trafi do streamingu. Niestety z najnowszych doniesień wynika, że będzie to również ostatni sezon. Słowa aktorki Jamie Lee Curtis są jednoznaczne.
Tuż po premierze czwartego sezonu twórcy "The Bear" ogłosili, że na tym historia Carmy'ego się nie zakończy. Piąta odsłona produkcji zadebiutuje już w tym roku, co z pewnością ucieszy wielu widzów.
"The Bear nadal jest ulubieńcem fanów na całym świecie, a ich reakcja na ten sezon - widoczna po niewiarygodnie wysokiej oglądalności - była tak spektakularna, jak w przypadku każdego z poprzednich sezonów" - powiedział prezes FX John Landgraf. "Rok po roku Chris Storer, producenci, obsada i ekipa sprawiają, że 'The Bear' jest jednym z najlepszych programów w telewizji i jesteśmy podekscytowani, że będą kontynuować opowiadanie tej wspaniałej historii".
"The Bear" powróci wraz z obsadą, która podbiła serca widzów. Na ekranie zobaczymy m.in. Jeremy'ego Allena White'a, Ayo Edebiri i Ebona Mossa-Bachracha.
Niestety, na tym kończą się dobre wieści. To już pewne, że piąty sezon oficjalnie zakończy serial "The Bear". Jamie Lee Curtis podczas wizyty w "Entertainment Tonight" powiedziała wprost:
"Wszyscy wiedzą, że to już koniec serialu. Nie zdradzam żadnej wielkiej tajemnicy. To koniec serialu - mówili o tym od początku".
Dodatkowo 17 lutego na jej instagramowym profilu pojawił się post, w którym aktorka stopniowo żegna się z produkcją. Pod wspólną fotografią z Abby Elliott napisała:
"W otoczeniu niezwykłej ekipy, grupy scenarzystów, producentów i partnerów scenicznych w stworzonym przez Christa Storera serialu, dopełniamy historię tej niesamowitej rodziny, w której wszyscy się zakochaliśmy. Czas to skończyć z moim małym misiem".
Zobacz też:
Epicka historia miłosna dobiega końca. To była niezła lekcja życia i przełom w karierze