Chuck Norris trafił nagle do szpitala. Niedawno świętował 86. urodziny
Chuck Norris, niezapomniany Cordell Walker z serialu "Strażnik Teksasu", niedawno skończył 86 lat. Choć może pochwalić się świetną formą, którą prezentuje w mediach społecznościowych, do mediów dotarły właśnie niepokojące wieści. Gwiazdor trafił do szpitala.
Chuck Norris stał się ikoną za sprawą roli Cordella Walkera w serialu "Strażnik Teksasu". W kolejnych latach podziwialiśmy go w takich filmach jak "Oddział Delta" czy "Zaginiony w akcji". Nagle zakończył karierę. Dla ukochanej żony, Geny O’Kelly, która w 2013 roku zachorowała na reumatoidalne zapalenie stawów, Norris wycofał się z Hollywood.
Portal TMZ przekazał, że Chuck Norris trafił do szpitala na Hawajach po "nagłym wypadku medycznym".
"Źródła posiadające bezpośrednią wiedzę podają, że w ciągu ostatnich 24 godzin na wyspie Kauai doszło do nagłego wypadku medycznego, w wyniku którego Chuck trafił do szpitala. Nie znamy charakteru zdarzenia, jednak dowiadujemy się, że Chuck jest w dobrym humorze" - czytamy.
Ponoć dzień przed zdarzeniem gwiazdor miał trenować i być w dobrej formie. Osoba z jego otoczenia przekazała, że dopisywał mu dobry humor. 10 marca skończył 86 lat.
Czytaj więcej: Był królem telewizji. Niewielu wie, że miał polskie korzenie
