Zagrała kultową postać w telewizyjnym hicie. Teraz wstydzi się go oglądać
Lisa Kudrow ma swój mały sekret. Gwiazda kultowego serialu "Przyjaciele" przyznała w radiowym wywiadzie, że… ogląda go ukradkiem. I to najlepiej wtedy, gdy nikt nie patrzy.
"Przyjaciele" to jeden z najpopularniejszych seriali w historii telewizji. Produkcja opowiadająca o grupie przyjaciół z Nowego Jorku o imionach Phoebe, Rachel, Joey, Ross, Monika i Chandler przez 10 sezonów przyciągała miliony widzów na całym świecie. Dzięki charakterystycznemu humorowi, charyzmatycznym bohaterom i ponadczasowym historiom o przyjaźni i miłości, serial stał się popkulturowym fenomenem, który do dziś zdobywa nowych fanów na platformach streamingowych.
W niedawnym wydaniu "The Scott Mills Breakfast Show" w BBC Radio 2 Lisa Kudrow, czyli serialowa Phoebe, przyznała, że dopiero teraz, w wieku 66 lat, ma czas na to, by nadrobić wszystkie odcinki serialu, który zrobił z niej wielką gwiazdę. Nadrabia je późnymi wieczorami, gdy jej mąż już dawno śpi... bo nie chce, by ktoś widział, jak ogląda na ekranie siebie!
"Nie widziałam zbyt wielu odcinków. Siedzę w salonie i czekam, aż mąż pójdzie spać, bo wstydzę się, że ktoś mnie zobaczy, jak to oglądam - ale wam wszystkim opowiem!" - zaśmiała się aktorka.
Kudrow przyznała, że w czasach emisji serialu nie miała czasu, by oglądać produkcję na bieżąco. Intensywna praca na planie pochłaniała jej całą energię. Dziś jednak wraca do niego z zupełnie inną perspektywą. Co ciekawe, sama czasami zaskakuje się podczas oglądania. "Przezabawne. Mówię 'ona', kiedy to ja" - zdradziła.
Aktorka wyjawiła też słuchaczom, na jakim etapie serialu obecnie się znajduje. Okazuje się, że dotarła już do finału ósmego sezonu, w którym Rachel i Ross witają na świecie córkę Emmę.
"Byłam ostrożnie optymistyczna, starałam się być realistką. Ale kiedy stało się jasne, że to działa (...) wszyscy byliśmy bardzo wdzięczni" - powiedziała Lisa Kudrow o początkach "Przyjaciół".
Zobacz też: Imponujący rekord. Cały świat czeka na "Harry'ego Pottera"