Reklama

Ojciec Mateusz

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 2999
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Odporny na pokusy

Artur Żmijewski, czyli ksiądz Mateusz Żmigrodzki z "Ojca Mateusza", od dawna jest... bożyszczem tysięcy kobiet. Zdaje się jednak nie dostrzegać pełnych uwielbienia spojrzeń wędrujących za nim, gdzie tylko się pojawi.

Artur Żmijewski zawsze uśmiecha się serdecznie do nagabujących go o autograf wielbicielek, znajduje chwilę czasu na pogawędkę z nimi, cierpliwie pozuje do wspólnych zdjęć, ale jest wyjątkowo odporny na pokusy, jakie niesie za sobą bycie obiektem kobiecych westchnień. Dlaczego?

Reklama

Odpowiedź jest bardzo prosta: Artur Żmijewski jest po uszy zakochany w swojej rodzinie.

Żona aktora, Paulina, ma do niego bezgraniczne zaufanie. Nawet to, że czasami ogląda na ekranie męża całującego najpiękniejsze polskie aktorki, nie robi na niej najmniejszego wrażenia. Wie doskonale, na czym polega praca Artura, a jednocześnie jest pewna, że mąż nigdy nie złamie danej jej przed laty przysięgi miłości i wierności małżeńskiej. Paulina Żmijewska uważa, że uleganie pokusom nie zależy od zawodu, jaki się uprawia, ale od tego, jakim się jest człowiekiem.

A Artur jest człowiekiem, dla którego liczy się przede wszystkim rodzina.

Mimo niezliczonych dowodów sympatii, jakie Artur Żmijewski wciąż i zewsząd odbiera, sukces w ogóle go nie zmienił. Wciąż jest tym samym, co przed laty, życzliwym i sympatycznym, skromnym i miłym człowiekiem.

- W moim zawodzie odrobina rozsądku, dystansu do siebie samego i do świata jest absolutnie konieczna - podkreśla zawsze.

- Jeśli ma się w miarę zdrowy kręgosłup, presja na osiągnięcie sukcesu nie jest niebezpieczna. Natomiast może być groźna wtedy, gdy człowiek da się ponieść emocjom, dostanie zawrotu głowy i uwierzy, że jest mistrzem świata. Nie jestem w sobie zakochany! Lubię się, ale nie ma w tym cienia narcyzmu. Podoba mi się to, kim jestem. Kiedyś chciałem być wysokim, barczystym facetem z gęstwiną czarnych włosów. Już nie chcę... Bo po co mi to? Akceptuję siebie takim, jakim jestem - mówi.

Dowiedz się więcej na temat: Ojciec Mateusz | Na dobre i na złe | Artur Żmijewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje