Reklama

"O mnie się nie martw": Aleksandra Domańska znika z TVP i mediów społecznościowych!

"Dziękuję. Do widzenia" - tymi słowami napisanymi na zdjęciu biegnącej nago po łące samej siebie - Aleksandra Domańska, czyli Joanna Madejska z "O mnie się nie martw", pożegnała się ze swoimi instagramowymi followersami. Chwilę później opublikowała w sieci oświadczenie o powodach zniknięcia z mediów społecznościowych...

Aleksandra Domańska nieoczekiwanie wyrosła w ostatnim czasie na... pierwszą skandalistkę Rzeczypospolitej. Aktorka niedawno zaszokowała fanów intymnymi zdjęciami w objęciach innej kobiety oraz swymi wysmakowanymi aktami, które opublikowała na Instagramie. W dodatku wyraźnie wsparła społeczność LGBT oraz kobiety, które padają ofiarą przemocy domowej, czym ściągnęła na siebie niewyobrażalny hejt... Internauci wylali też na nią wiadra pomyj za... zmianę fryzury (obcięła się na chłopczycę)!

"Oto ostatnie moje story na koncie. Czasem funkcjonuje się w pewnych sytuacjach przez strach przed nieznanym, mimo że całe serce mówi ci, że to nie jest dla ciebie dobre. Trochę jak w związku przemocowym - wciąż go kochasz, ale decydujesz się w końcu wybrać siebie. I tak zrobię dziś z tą platformą" - ogłosiła na Instagramie i dodała, że postanowiła na pewien czas zniknąć z social mediów.

Reklama

Przy okazji pożegnania z fanami aktorka zdradziła, że właśnie straciła główną rolę w serialu, bo producentom nie spodobał się jej nowy look (krótkie włosy) oraz to, iż portale plotkarskie od pewnego czasu nazywają ją biseksualistką. Fakt, że z tego właśnie powodu pozbawiono ją roli i zastąpiono inną aktorką, uznała za cios prosto w serce...

"Dzięki tej sytuacji zdałam sobie sprawę, że to kompletnie nie jest mój świat. Zjada mnie to kawałek po kawałku, a cena jest o wiele za wysoka, wręcz skandaliczna. Dlatego nagrałam ten manifest, bo nie ma mojej zgody na takie zachowanie i na taki świat. Wiem, że on tak funkcjonuje i beze mnie będzie miał się świetnie, ale na pewno nie będę zasilać go swoją osobą. Na pewno powrócę do tej uroczej instagramowej przestrzeni, ale nie w ten sposób. Kto będzie chciał, na pewno mnie odnajdzie " - stwierdziła.

Czas, który do tej pory poświęcała na aktywność w sieci i kontakty z fanami, Aleksandra Domańska ma teraz zamiar przeznaczyć - jak mówi - na bieganie po lasach i łąkach oraz na szukanie mężczyzny, u boku którego będzie czuła się bezpieczna i kochana.

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje