Carrie Anne Fleming nie żyje. Gwiazda uwielbianych seriali miała 51 lat
26 lutego 2026 roku zmarła kanadyjska aktorka Carrie Anne Fleming. W czasie swej kariery występowała w filmach i produkcjach telewizyjnych. Rozpoznawalność przyniosły jej przede wszystkim seriale "Nie z tego świata", "UnReal: Telewizja kłamie" i "iZombie". Miała 51 lat.
Informację o jej śmierci potwierdził aktor Jim Beaver w rozmowie z "Variety". Przyczyną były komplikacje związane z nowotworem piersi. Aktor zamieścił także poruszający wpis w mediach społecznościowych. "Moja przyjaciółka, mój skarb, moje światło, moja piękna koleżanka z planu" - czytamy w nim. "Moje serce jest złamane".
Aktorka urodziła się 16 sierpnia 1974 roku w Digby w Nowej Szkocji i była absolwentką Kidco Theatre Dance Company. Po zakończeniu studiów rozpoczęła karierę modelki. W 1994 roku debiutowała na małym ekranie w filmie telewizyjnym "Viper". Dwa lata później zagrała epizod w komedii "Farciarz Gilmore" z Adamem Sandlerem w roli głównej.
Fleming występowała przede wszystkim w produkcjach science fiction i horrorach. W "Nie z tego świata" pojawiła się gościnnie jako Karen, żona granego przez Beavera Bobby’ego Singera. Wystąpiła także w 12 odcinkach serialu stacji CW "iZombie".
Mogliśmy zobaczyć ją także w odcinku "Mistrzów horroru" z 2005 roku, za którego kamerą stał Dario Argento, twórca kultowych "Odgłosów" i "Fenomenów". W "Jennifer" Fleming wcieliła się w morderczą syrenę, która uwodzi mężczyzn, by spełniali jej okrutne zachcianki.
Od 2019 roku Fleming przebywała na aktorskiej emeryturze. Pozostawiła po sobie córkę Madalyn Rose.