Niesamowita metamorfoza aktora. "Wykańczające psychiczne i fizyczne"
Borys Szyc udzielił wywiadu "Plejadzie". Mówił w nim o przygotowaniach do występu w serialu "Bunt". Aktor przeszedł spektakularną metamorfozę, która kosztowała go wiele pracy. Zdradził także, co było dla niego największym wyzwaniem.
"Bunt" w reżyserii Mateusza Rakowicza i Marka Lechkiego to nowy serial Netfliksa inspirowany prawdziwymi wydarzeniami z 1989 roku. W głównych rolach wystąpią Borys Szyc i Filip Pławiak. Jak czytamy w oficjalnym opisie: "to historia byłych współwięźniów stojących po przeciwnych stronach konfliktu", którzy znajdują się w samym centrum największego buntu więziennego w Polsce.
Dla Borysa Szyca rola w "Buncie" wiązała się z długimi przygotowaniami. Przed wejściem na plan aktor schudł 15 kilogramów. W rozmowie z "Plejadą" przyznał, że proces nie był dla niego najprostszy. Opisał go jako "wykańczający psychicznie i fizycznie".
"Ćwiczyłem bardzo dużo i zrzucałem masę. Do 'Heweliusza' musiałem przybrać, więc do 'Buntu' z kolei zrzuciłem jakieś 15-16 kg. Chodziło o to, żeby ciało było umięśnione, ale bardzo wyżyłowane, bo to były czasy, kiedy raczej w więzieniach nie przelewało się za bardzo i nie było dobrego jedzenia" – wspominał Szyc. Problemem były także doczepiane włosy, do których przyzwyczajał się z trudem.
Dodał, że największy problem miał z rezygnacją ze słodyczy. Nie jadł ich przez osiem miesięcy. "Jak na święta zjadłem makowiec, to myślałem, że zemdleję z wrażenia" – śmiał się.
Szyc nie żałuje jednak trudów przygotowań. "Z drugiej strony, pozytywnie na to patrząc, doprowadziłem moje ciało do takiej formy, w jakiej chyba nigdy w życiu nie byłem. W wieku 47, a w tym roku 48 lat, więc to jest pocieszające" – przyznał.
Premiera w Netflixie będzie miała miejsce w drugiej połowie 2026 roku.
