Na Wspólnej

Ocena
serialu
8,5
Bardzo dobry
Ocen: 8402
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

7 najgorętszych momentów w "Na Wspólnej“!

Pierwszy raz Elizy (Katarzyna Chorzępa) i Jarka (Wojtek Rotowski), do którego doszło w 2001. odcinku "Na Wspólnej“, to - w opinii widzów i internautów - najśmielsza scena obyczajowa w polskich serialach od 1989 roku! Zobacz inne gorące momenty w codziennej produkcji TVN!


Reklama

- Seks i erotyka istnieją w życiu człowieka - komentuje  Grażyna Kozłowska, producentka "Na Wspólnej“ ze strony Fremantle Polska.

Skąd się biorą dzieci?

- Nie jesteśmy za epatowaniem golizną i ostrymi scenami obyczajowymi, ale nie możemy przecież udawać, że dzieci biorą się z kapusty albo że przynoszą je bociany - dodaje producentka.

Jakkolwiek nie patrzeć, obraz życia intymnego Polaków, jaki kreują współczesne seriale codzienne, jest wyjątkowo pruderyjny, żeby nie powiedzieć - całkowicie oderwany od rzeczywistości. Bohaterowie telewizyjnych produkcji w odcinkach tworzą związki, pobierają się i mają dzieci, choć szczytem wyrafinowania w ich życiu intymnym jest pocałunek. - Rzeczywiście, pod tym względem zdecydowanie cofnęliśmy się w stosunku do seriali sprzed lat, choćby do “07, zgłoś się" - przyznaje otwarcie Grażyna Kozłowska. - Ale wtedy nie mieliśmy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która jest strażnikiem zasad i pilnuje m. in. obyczajnego i moralnego zachowania na ekranie. Widzowie bywają bardzo czujni i wrażliwi. Jeśli tylko zobaczą na antenie coś, co nie wydaje im się do końca zgodne z ich normami moralnymi protestują.

Erotyka to nie tylko nagość

Kiedyś do kina chodziło się na tzw. momenty. Czy dziś sceny łóżkowe przyciągają widzów przed telewizory? Czy istnieją jakiekolwiek badania - oczywiście poza wskaźnikami widowni - które potwierdzałyby bądź obalały tę tezę?

- Nie znam takich badań - mówi producentka “Na Wspólnej", ale jednocześnie przyznaje, że 2001. odcinek, w którym pokazano pierwszy raz Elizy i Jarka, miał rekordową widownię. - Był to odcinek specjalny, poświęcony podwójnemu weselu w rodzinie Ziębów, więc trudno jednoznacznie ocenić, co konkretnie przyciągnęło widownię. Na pewno nie jest tak, że planujemy sceny łóżkowe, licząc na wzrost oglądalności. Byłoby to gigantycznym nieporozumieniem. Przez okazjonalne wprowadzanie tego typu scen do scenariusza staramy się zaznaczyć, że seks to nieodłączny element naszego życia, a erotyka to nie tylko nagość.  

Dublerka do łóżka?

Czy nasi rodzimi aktorzy i aktorki chętnie grają w negliżu? Czy trzeba ich do tego długo namawiać? Czy żądają dublerów albo dodatkowych honorariów?

- Nasi aktorzy, zwłaszcza ci z młodego pokolenia, nie mają problemów z udziałem w scenach łóżkowych - zapewnia producentka.

Jej słowa potwierdza Katarzyna Chorzępa, która powiedziała nam, że traktuje sceny łóżkowe tak, jak wszystkie inne.

- Do głowy mi nie przyszło, żeby prosić o dublerkę - zapewnia serialowa Eliza.

Kaloryfer zamiast tłuszczu

Grażyna Kozłowska przyznaje, że zdarzyło jej się dyscyplinować aktorów do dbania o swoje ciało. O to, by np. panowie nie tyli i w razie potrzeby mogli pokazać na małym ekranie "kaloryfer" zamiast otłuszczonego brzucha.

- To delikatna materia - tłumaczy producentka. - Ale aktorzy muszą pamiętać, że ciało to instrument ich pracy. Na szczęście większość naszych panów - na czele z Waldkiem Obłozą, Waldkiem Błaszczykiem czy Adamem Fidusiewiczem - dba o swoją sprawność fizyczną i zdrowy wygląd. Jeśli chodzi o panie, to wszystkie z naszej obsady są piękne i atrakcyjne. Proszę tylko spojrzeć na Bożenę Dykiel, Ewę Gawryluk, Grażynę Wolszczak, Joasię Jabłczyńską czy Anię Cieślak. Można nam ich tylko pozazdrościć!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje