M jak miłość

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 330976
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

“M jak miłość": Przypadkowy seks na otarcie łez

Ledwo rozpadnie się małżeństwo Tomka (Andrzej Młynarczyk) z Małgosią (Joanna Koroniewska), Chodakowski wyląduje w łóżku z... Pauliną (Agnieszka Żulewska). Poznaj szczegóły!


Reklama


Przypominamy, że zaraz po swoim powrocie z USA Tomek wyzna Agnieszce (Magdalena Walach), iż definitywnie rozstał się z żoną. Z kolei Marta (Dominika Ostałowska) dostanie od Małgosi list, w którym siostra poinformuje ją, że związała się z Michałem (Paweł Okraska). Oczywiście Budzyńskiego (Krystian Wieczorek) wcale to nie zaskoczy, bo widział przecież kochanków razem tuż przed ich wylotem do Ameryki.

Chodakowski niezwłocznie pojedzie do Grabiny, by powiedzieć o rozwodzie Markowi (Kacper Kuszewski), a później także teściom, Barbarze i Lucjanowi (Teresa Lipowska i Witold Pyrkosz). Przed seniorami wspaniałomyślnie ukryje jednak fakt, że Małgosia go zdradziła. W końcu o rozstaniu rodziców dowie się też Zosia (Julia Wróblewska). To będzie dla niej dramat.

Zniknięcie, zwierzenia i... seks

Na domiar złego do Tomka dotrze fatalna nowina: Paulina przepadła gdzieś bez wieści, mimo policyjnej ochrony. Najprawdopodobniej uciekła z własnej woli i teraz ukrywa się, by nie brać udziału w procesie. Taką właśnie wersję wydarzeń przyjmie prokurator Agnieszka Olszewska.

Chodakowski osobiście odnajdzie Paulinę w domku, który widział kiedyś na jednym z jej starych, wakacyjnych zdjęć. Głowacka wyzna mu, że jest przerażona, dlatego nie zamierza wracać pod opiekę policji ani zeznawać. Po osobistych zwierzeniach niespodziewanie trafią do sypialni. Nastąpi to w 1036. odcinku sagi rodu Mostowiaków (emisja we wtorek 28 stycznia). Jednak przypadkowy seks wcale nie poprawi Tomkowi humoru. Dowód? Kilka godzin później będzie płakał przed domem z bezsilności i samotności...

Tymczasem policjant nie będzie wiedział, że Paulina go okłamuje. Dziewczyna ukryje przed nim fakt, że posiada nielegalną broń. Poza tym zaraz po seksie z Tomkiem zadzwoni do kogoś z informacją, że wkrótce wróci do Warszawy i "wszystko idzie zgodnie z planem". Czyżby zbliżenie z Tomkiem było z góry ukartowane?

Inna sprawa, że to nie miało prawa się zdarzyć. Widzowie "Emki" doskonale wiedzą, że do tej pory Chodakowski nie łamał swoich zawodowych zasad. Jedną z nich było bezwzględne zachowanie dystansu wobec osób, którym miał zapewniać ochronę. Po raz pierwszy tę zasadę złamie z bizneswoman Pauliną Głowacką. Czy tłumaczą go zawirowania w życiu prywatnym?

 

Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL