"M jak miłość": nocny dramat w Grabinie. Zostawi za sobą ciszę, łzy i pustkę
W 1908. odcinku sagi rodu Mostowiaków Paweł (Rafał Mroczek) dostanie od Kingi (Katarzyna Cichopek) tablet Franki (Dominika Kachlik) i obejrzy na nim jeden z pożegnalnych filmików żony. Ostatnie słowa ukochanej doprowadzą go na skraj załamania. W środku nocy podejmie desperacką decyzję – zostawi synka Antosia (Mark Myronenko) pod opieką swojej matki Marii (Małgorzata Pieńkowska), a sam wyjedzie w nieznanym kierunku.
Zduński długo będzie wpatrywał się w folder "Dla Pawła i Antosia", zanim zbierze się na odwagę i otworzy go. W środku znajdzie kilka nagrań, które Franka zostawiła po sobie. Drżącymi rękami uruchomi jedno z nich.
Na ekranie zobaczy Frankę siedzącą na szpitalnym łóżku. Na jej twarzy pojawi się smutny, ale czuły uśmiech. Chwilę później zacznie mówić do kamerki:
"Mam nadzieję, że nigdy nie zobaczysz tego filmiku... Ale jeśli go oglądasz, to znaczy, że moje przeczucie się sprawdziło... To nie tak miało być, mieliśmy żyć długo i szczęśliwie w naszym wymarzonym domu na wsi. Ja, ty, Antoś... Może za kilka lat pojawiłby się jeszcze ktoś. Nie zdążyłam ci tego powiedzieć, ale marzyłam o córeczce... To takie niesprawiedliwe... Mój kochany, nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham"...
Paweł zagryzie usta i gwałtownie wyłączy tablet, choć nagranie się nie skończy. Przez moment będzie siedział bez ruchu, jakby zabrakło mu powietrza. Po chwili w przypływie emocji rzuci iPadem o ścianę. Urządzenie rozbije się z głośnym trzaskiem.
Blady jak ściana Zduński otrze pot z czoła. Będzie wyglądał tak, jakby za chwilę miał się całkowicie załamać. Nagle jednak zerwie się na równe nogi, jakby dopiero teraz dotarło do niego, co zrobił.
- Boże, przepraszam... Franka, przepraszam... - wyszepce, podnosząc tablet z podłogi.
Kompletnie rozbity Paweł podejmie dramatyczną decyzję. Postanowi oddać Antosia pod opiekę matki i uciec jak najdalej od miejsc, które przypominają mu o France. Ból okaże się zbyt silny, by mógł dalej normalnie funkcjonować.
W drodze do Grabiny zatrzyma samochód na poboczu, by pożegnać się z synkiem. Z trudem wydusi z siebie słowa:
- Gdy będziesz już duży i dowiesz się, co zrobiłem...Pewnie mi tego nie wybaczysz... Ale może kiedyś zrozumiesz, że nie mogłem inaczej, nie potrafiłem... Nawet gdy mnie nie będzie, zawsze będę z tobą myślami... Bardzo cię kocham, synku.
W środku nocy Paweł pojawi się w Grabinie i obudzi Marię. Postawi przed nią fotelik z Antosiem i ledwo słyszalnym głosem poprosi:
- Mamo, proszę, zaopiekuj się nim... Wiem, że nikt nie zajmie się nim tak jak ty...
Rogowska natychmiast zauważy, że z synem dzieje się coś złego.
- Paweł, co ty chcesz zrobić? - zapyta z przerażeniem.
- Nie wiem... Muszę wyjechać, muszę stąd uciec, bo inaczej zwariuję... I nie proś mnie, nie próbuj mnie zatrzymać... - odpowie zdławionym głosem Zduński.
- Nie będę... - obieca Maria, widząc, że jej syn jest na granicy łez.
- Boże, synku... Chodź tu do mnie... - przytuli go mocno.
W Pawle nagle coś pęknie. Zacznie rozpaczliwie płakać i wtuli się w matkę, jakby tylko ona mogła go jeszcze uratować przed całkowitym załamaniem. Maria obejmie go z czułością, a po jej policzkach popłyną łzy.
- Już dobrze, kochanie... Płacz, wypłacz się... - szepnie z bólem.
Chwilę później Paweł wyniesie na werandę torby z rzeczami Antosia i jego wózek.
- Przywiozłem najpotrzebniejsze rzeczy, w kieszonce są klucze do mieszkania... - wyjaśni.
Maria będzie już trzymać wnuka na rękach. Paweł podejdzie do synka, pocałuje jego małą rączkę i ledwo wydusi z siebie:
- Trzymaj się, synku... Pamiętaj, że tatuś bardzo cię kocha...
- Dziękuję... - wyszepce do matki, po czym ruszy w stronę samochodu.
- Tylko wróć, słyszysz? Masz tu wrócić. Będziemy na ciebie czekać... Wrócisz? Obiecaj! - krzyknie za nim Maria.
Paweł na moment się zatrzyma. Widząc pełne rozpaczy spojrzenie matki, niemal niezauważalnie kiwnie głową, po czym wsiądzie do auta i odjedzie, zostawiając za sobą ciszę, łzy i pustkę.
Zdradzamy, że 1908. odcinek sagi rodu Mostowiaków zostanie wyemitowany w poniedziałek 9 lutego o godz. 20.55 w TVP2.
Zobacz też: "Barwy szczęścia": "Boję się własnej córki". Szokujące wyznanie ojca