Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 370183
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Nie róbcie ze mnie wariatki!

Zazdrość i obsesja

- Nie tylko mnie - stwierdzi Mostowiakowa, po czym dotrze do niej sens słów jej córki. - Zaraz... Ty myślisz, że ja jestem o niego zazdrosna?

Reklama

- Po prostu wiem, ile ta przyjaźń dla ciebie znaczy - spróbuje się wytłumaczyć Rogowska.

Barbara z nieukrywaną urazą spojrzy na córkę i zięcia.

- Nie róbcie ze mnie wariatki! - powie stanowczo. - Nie mam obsesji na punkcie Józka i widziałam to, co widziałam.

- Przepraszam, mamuś... - powie Maria. - Nie chciałam, żeby tak to zabrzmiało... Nie gniewaj się na mnie... Po prostu zanim wróciłaś ta kobieta, opiekunka pana Modrego, była tutaj i chyba trochę nas skołowała...

- Przyszła tu do nas, do domu? - z niedowierzaniem zapyta seniorka.

- Tak, powiedziała, że bardzo się o ciebie martwią, oboje z panem Józefem... Że ich nachodzisz... Bo nie potrafisz pogodzić się z ich ślubem.

- O, Boże... - westchnie Basia. - A więc miałam rację! Ona musi mieć złe intencje, inaczej po co by tak kłamała?

W czyją wersję uwierzą Maria  i Artur: poczciwej Barbary, która autentycznie martwi się o przyjaciela czy zdegenerowanej Oli, która z premedytacją zaplanowała sobie ograbić swego podopiecznego z majątku całego życia?

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje