Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 364100
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

„M jak miłość”: Jej piersi są jak wino – im starsze, tym lepsze!

​Patrząc na Agnieszkę Perepeczko, czyli niezapomnianą Simonę z "M jak miłość", trudno uwierzyć, że ma już ponad 77 lat! Emerytowana aktorka wciąż wie, jak pobudzać męskie zmysły, a jej biust, którego na szczęście nie chowa przed światem, jest wręcz z roku na rok coraz bardziej frapujący... - Im starszy, tym lepszy - piszą internauci w komentarzach pod zdjęciami gwiazdy.

Agnieszka Perepeczko - w czasie, gdy studiowała w warszawskiej szkole teatralnej - była jedną z najpiękniejszych Polek. Jej uroda po prostu powalała z nóg... Mężczyźni byli w nią wpatrzeni jak w obrazek, a kobiety podziwiały za to, że wie, jak eksponować swoje wdzięki i rozpalać facetów. Tej umiejętności aktorka na szczęście nigdy nie straciła! Choć od chwili, kiedy ukończyła studia, minęło już ponad pół wieku, ona wciąż aż kipi seksapilem!

Reklama

Odtwórczyni roli niezapomnianej Simony Muller w "M jak miłość" od lat mieszka w Australii, ale regularnie odwiedza ojczyznę. Zawsze gdy zjawia się w Polsce, jest o niej bardzo głośno - głównie za sprawą kreacji, w jakich pokazuje się na czerwonych dywanach. Aktorka po prostu potrafi czarować mężczyzn i jest w tym mistrzynią... Żartuje, że jest kobietą pikantną!

- Nie zniosłabym, gdyby ktoś mówił mi, że nie powinnam odsłaniać dekoltu, że mam za krótką spódnicę... Jestem dorosła i mam prawo ubrać się w co tylko zechcę - stwierdziła w wywiadzie.

- Piersi, które nie są napchane silikonem, zasługują na to, by je pokazywać. Kocham swój biust i nie zamierzam udawać, że go nie mam -  dodała.

Agnieszka Perepeczko uwielbia, jak mężczyźni komplementują jej urodę, ale tylko wtedy, gdy czuje, że komplementy są szczere.

- Już dość długo żyję na tym świecie i wiele razy słyszałam, jak mężczyźni mówią, że mam w sobie "coś". I zawsze to brałam na pół. Kiedy miałam dwadzieścia, trzydzieści lat, bałam się, że ktoś, komplementując mnie, chce mnie wykorzystać. Teraz już się tego nie boję... Sprawia mi przyjemność, gdy widzę, że obcy mężczyźni oglądają się za mną na ulicy jak za dawnych lat - mówi.

Agnieszka Perepeczko nie kryje, że uważa, iż najskuteczniejszym eliksirem młodości jest... seks.

- Seks odgrywa ważną rolę w naszym ukochaniu życia i... odmładzaniu ciała. To wspaniałe uczucie wyglądać pięknie i seksownie, emanować jakąś tajemniczą siłą. Seks to nasza kobieca broń, której powinnyśmy używać niezależnie od wieku - twierdzi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje