Afera wokół serialu "M jak miłość". Widzowie ostro krytykują twórców
W nowych odcinkach "M jak miłość" nie brakuje kontrowersyjnych wątków. Jednym z nich jest relacja Artura Rogowskiego z Joanną, nową koleżanką z pracy. Czy młoda lekarka zawróci mu w głowie na tyle, że po raz kolejny zapomni o żonie? Widzowie otwarcie krytykują scenarzystów za ten wątek, przypominając, że w przeszłości mężczyzna również nie potrafił być wierny ukochanej.
Rogowski poznał Joannę w dość nietypowych okolicznościach. W drodze do kliniki zatrzymał się na poboczu, by pomóc atrakcyjnej kobiecie, która desperacko próbowała zmienić oponę. Jeszcze tego samego dnia okazało się, że będzie jego nową współpracowniczką. Niespodziewane spotkanie okazało się również takim, o którym trudno zapomnieć. Młoda lekarka zaczęła coraz częściej pojawiać się w myślach przełożonego, a urok, jaki na niego rzuciła, nie umknął jej uwadze.
W nadchodzącym 1920. "M jak miłość" lekarze rozpoczną otwarty flirt w domu Joanny, a Marysia będzie zaniepokojona przedłużającą się nieobecnością męża. Choć ostatecznie tego wieczora wróci do żony, wszystko wskazuje na to, że nowa relacja może jeszcze nabrać tempa i doprowadzić do zdrady.
Potencjalny romans męża Marysi z nowopoznaną lekarką już teraz wywołuje ogromne emocje. Widzowie mają za złe scenarzystom, że wprowadzają chaos do rodziny Rogowskich i zaznaczają, że mają już dosyć oglądania dramatów. Fani serialu przypomnieli także, że nie byłaby to pierwsza zdrada Artura; mężczyzna miał już wcześniej romans z prawniczką Teresą, co rozgniewało sporą część publiczności. W komentarzach pojawiły się także porównania do serialu "Moda na sukces", którego bohaterowie niemal co chwilę zapominają o wierności i bezmyślnie dają się ponieść namiętnościom.
Zobacz też:
Startuje nowa edycja "Sanatorium miłości"! Uczestniczka zachwyci od pierwszej minuty