Reklama

Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,3
Bardzo dobry
Ocen: 6925
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

W PRL-u Polska przodowała w nagich filmach i serialach!

W czasach PRL-u staliśmy się pierwsi na świecie pod względem kobiecych piersi prezentowanych wieczorową porą w telewizji. Żadna stacja obozu państw socjalistycznych nie miała aż tylu produkcji ukazujących nagość kobiecego ciała. W tej dziedzinie pobiliśmy Francuzów, Włochów i Anglików, nie mówiąc już o purytańskich Amerykanach. Bez nagości nie obyła się nawet adaptacja lektury szkolnej "Chłopi". Po emisji serialu tygodnik satyryczny "Szpilki" lansował hasło: "Nawet na bagnie, byle przy Jagnie".

Rewolucja zaczęła się od wystawy "Venus 70"

Gwałtowne zmiany nazywamy rewolucją. Tym też było pokazywanie nagich piersi w serialach. Dlaczego w dopiero po 1970 roku? I dlaczego zostało stłumione na przełomie wieków?

Jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku rządząca partia nie tolerowała nagości, która była kojarzona z zachodnim wyuzdaniem. Tama pękła w 1970 roku, kiedy to w Krakowie zorganizowano pierwszą wystawę fotograficzną aktu i portretu "Venus 70". Władze pozwoliły na nią, bo to artyści z odległego od stolicy Krakowa wymyślili sobie, że tak uczczą 75. rocznicę Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego. Ot, taka lokalna inicjatywa...

Reklama

A tu niespodziewanie zrobił się szum na całą Polskę. Gazety, w których publikowano fotorelację z wystawy, wyprzedawano do zera, a samą "Venus" odwiedziło 200 tysięcy ludzi.

Przyjemny wiatr z Francji

W 1971 roku I sekretarzem PZPR zostaje Edward Gierek, człowiek, którego - według legendy - komunistyczne serce wykuwało się we francuskich kopalniach. A Francja to wiadomo: elegancja, kobiety, wino i śpiew. Staliśmy się prozachodni. Oczywiście w rozsądnych granicach (limitowanych od wschodu przez Wielkiego Brata).

Ale cofnijmy się jeszcze parę lat w czasie. W 1965 roku odbyła się telewizyjna premiera niezapomnianej do dziś "Wojny domowej". W odcinku "Co każdy chłopiec wiedzieć powinien" w domach bohaterów rozgrywa się dramatyczna walka o niedopuszczenie młodzieży przed ekran telewizora, w którym pokazują film "Pierwszy dzień wolności" z "tą sceną".

Chodzi o moment, w którym Beata Tyszkiewicz jest pokazywana z obnażonym biustem. Jakiż to musiał być problem, jeśli zbudowano wokół niego intrygę całego serialowego odcinka?!

Doktor Ewa rozpoczyna paradę

Już w lutym 1971 roku na ekranach telewizorów pojawił się serial "Doktor Ewa" o losach młodej lekarki na prowincji. W bohaterkę wcieliła się zniewalająco piękna Ewa Wiśniewska. Serial był taki sobie. Natomiast wisienkę na tym zakalcu stanowiła scena, w której pani doktor pojawia się topless. Ileż roboczogodzin przegadano na ten temat w biurach, fabrykach i szkołach? Kto owej sceny w dniu premiery nie widział, przez tydzień czuł się wykluczony z towarzystwa.

Jakkolwiek nie patrzeć, pod względem kobiecych piersi prezentowanych w telewizji wieczorową porą staliśmy się pierwsi na świecie. Żadna telewizja obozu państw socjalistycznych nie miała aż tylu produkcji ukazujących tak często tę ponętną część kobiecego ciała w całej okazałości. W tej dziedzinie pobiliśmy Francuzów, Włochów i Anglików. Nie mówiąc już o purytańskiej Ameryce Północnej.

Długa lista nagich scen

Bez nagości nie obyła się nawet adaptacja lektury szkolnej "Chłopi". Po emisji serialu tygodnik satyryczny "Szpilki" lansował hasło: "Nawet na bagnie, byle przy Jagnie".

Bronka wychodząca z jeziora w "Daleko od szosy" kazała wstrzymać miliony oddechów, Krzysztof Materna jedynie w "Czterdziestolatku" miał scenę z nagą panią, a potem już tylko pokazywał się z Wojciechem Mannem.

Z "Królowej Bony" dowiedzieliśmy się, że nie ma tak pięknych kostiumów, których nie warto zdjąć, a "Noce i dnie" już samym tytułem narzucały, że trzeba się od czasu do czasu rozebrać.

Powszechną zazdrość mężczyzn w Polsce wzbudzał porucznik Borewicz z "07 zgłoś się", który zmieniał kochanki jak rękawiczki. Reżyser Krzysztof Szmagier dbał, by w każdym odcinku był jakiś akcent erotyczny.

Jeśli nie było tzw. dramaturgicznego uzasadnienia, żeby obnażyć którąś z bohaterek, serial przenosił się do knajpy, gdzie striptizerki nieustająco prezentowały program artystyczny ("07 zgłoś się", "Jan Serce", "Alternatywy 4").

Po przyjęciu Polski do NATO w telewizji uznano, że młodzież po pogodynce nie powinna oglądać "momentów", a nagie sceny przeniesiono na nocne godziny emisji. Jako tajną broń.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL