Niemal porzucił rolę Karola Krawczyka w obawie o karierę teatralną
"Miodowe lata" to produkcja, która na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych rozbawiła miliony Polaków i na trwałe zapisała się w historii telewizji. Dziś trudno wyobrazić sobie ten serial bez Cezarego Żaka w roli motorniczego Karola, ale niewiele brakowało, by aktor zrezygnował z udziału w produkcji.
Cezary Żak w latach dziewięćdziesiątych miał już za sobą solidny dorobek zawodowy. Był aktorem teatralnym i filmowym — rozpoznawalnym, choć jeszcze nie tak popularnym. Zadebiutował na dużym ekranie w latach osiemdziesiątych, a na scenach stołecznych teatrów zyskiwał coraz większe uznanie. Gdy pojawiła się propozycja występu w "Miodowych latach", Żak nie był przekonany, czy sitcom to odpowiedni kierunek dla jego kariery.
Na jego wątpliwości nałożył się fakt, że niedługo wcześniej związał się z teatrem, w którym czekały na niego nowe wyzwania artystyczne. Rola w serialu oznaczała konieczność pogodzenia intensywnych prób i spektakli z wielogodzinną pracą na planie telewizyjnym. Wydawało się to niemal niewykonalne.
Żak przyznawał po latach, że poważnie rozważał rezygnację z udziału w serialu. Obawiał się, że pogodzenie obu obowiązków odbije się na jakości jego pracy, a on sam zostanie zmuszony do wyboru między teatrem a telewizją. Szczególnie że scena zawsze była dla niego miejscem wyjątkowym — przestrzenią dającą artystyczne spełnienie i wymagającą pełnego zaangażowania.
W książce Kamila Bałuka "Dawno temu w telewizji" Cezary Żak wspominał tę sytuację:
"Maciej Strzembosz przyszedł do mnie i powiedział, że wygrałem casting, możemy zaczynać nagrania. Usłyszałem to od niego w Teatrze Powszechnym, w którym byłem na etacie. A że zupełnie świeżo ten etat dostałem, w tym słynnym Teatrze Powszechnym, z aktorami klasy mistrzowskiej, to odmówiłem. Wydawało się to nie do pogodzenia, ale jednak mu zależało, więc zaproponował: 'Dobra, będziesz miał próby od 10:00 do 14:00 w Powszechnym, na piętnastą będziecie przyjeżdżać do Teatru Żydowskiego, tam będą zdjęcia do naszego serialu, a wieczorem będziesz wracał na spektakl w Teatrze Powszechnym'. Na taki plan już się chętnie zgodziłem".
Okazało się, że była to jedna z najlepszych decyzji w jego zawodowym życiu. Rola Karola Krawczyka przyniosła mu ogromną popularność i sprawiła, że stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Serialowy Karol — trochę marudny, trochę leniwy, a jednak budzący ogromną sympatię — szybko stał się ulubieńcem publiczności.
Chemia między Żakiem a Barcisiem była jednym z głównych powodów, dla których "Miodowe lata" osiągnęły taki sukces. Duet Karol i Tadzio na stałe zapisał się w pamięci widzów, a serial przez lata utrzymywał rekordową oglądalność.
Produkcja emitowana w Polsacie od 1998 roku przyciągała przed telewizory miliony Polaków. Losy Karola i Tadzika, ich rodzin oraz sąsiadów były źródłem niekończącej się dawki humoru. Serial stał się jednym z najchętniej oglądanych sitcomów w historii polskiej telewizji i do dziś jest wspominany z ogromnym sentymentem.
Widzowie doceniali nie tylko komizm sytuacyjny, ale przede wszystkim świetną grę aktorską duetu Żak-Barciś. Ich naturalność i wzajemne zrozumienie sprawiały, że każda scena brzmiała wiarygodnie i budziła szczery śmiech. Choć dla wielu fanów Żak na zawsze pozostanie Karolem Krawczykiem, jego kariera rozwijała się dalej w zawrotnym tempie. Kolejną ogromną popularność przyniosła mu rola w serialu "Ranczo", gdzie wcielał się w aż dwie postacie — proboszcza i wójta.
Nie porzucił również sceny teatralnej, mimo obaw sprzed lat. Z powodzeniem łączył pracę w telewizji z występami w teatrze, udowadniając, że można pogodzić oba te światy.
"Ranczo" to jeden z najpopularniejszych polskich seriali komediowo-obyczajowych, emitowany w latach 2006-2016. Akcja rozgrywa się w fikcyjnej wsi Wilkowyje, gdzie spotykają się dwa światy — tradycyjna prowincja oraz nowoczesne spojrzenie reprezentowane przez Lucy Wilską, Amerykankę polskiego pochodzenia. Serial zdobył serca widzów dzięki połączeniu humoru z celnie uchwyconą rzeczywistością społeczną. Wątki obyczajowe przeplatały się z satyrą na politykę, samorząd czy życie codzienne w małej miejscowości.
Szczególną rolę w sukcesie produkcji odegrał Cezary Żak, który wcielił się w postacie braci bliźniaków. Z jednej strony był proboszczem Piotrem Koziołem — konserwatywnym, ale pełnym ciepła duchownym. Z drugiej grał Pawła Kozioła, miejscowego wójta (a później senatora), który był jego całkowitym przeciwieństwem: pragmatycznym, sprytnym i często uwikłanym w układy polityczne. Dualna rola Żaka stała się znakiem firmowym serialu, a jego mistrzowskie przechodzenie z jednej postaci w drugą przyniosło mu ogromne uznanie widzów i krytyków.