Reklama

Konflikt Witold Pyrkosza z Markiem Perepeczką i Agnieszką Fitkau trwał latami!

Był jednym z najpopularniejszych polskich aktorów. Występował w takich serialach jak "Janosik" i "M jak miłość", dzięki czemu zdobył uznanie wielu pokoleń. Świadom swojej sławy, pozwalał sobie na więcej niż inni. Nie mógł znieść myśli o tym, że nie był jedyną gwiazdą na planie. Jego konflikt z Markiem Perepeczką i Agnieszką Fitkau ciągnął się od lat 70. aż do śmierci kultowego aktora.

Witold Pyrkosz chciał odbić koledze żonę

Aktorzy grający w "Janosiku" wyjątkowo dobrze odnajdowali się w swoich rolach. Można było przypuszczać, że z nich nie wychodzili. Ich zamiłowanie do głośnych zabaw i alkoholu znane było mieszkańcom Podhala i po pewnym czasie przestało kogokolwiek dziwić.

Opowiadano, że właściciele posiadłości, w których mieszkała serialowa ekipa, byli wstanie podwoić swoje wynagrodzenie, zbierając puste butelki po wypitym przez aktorów alkoholu i odnosząc je do skupu. Podczas imprez dochodziło do głośnych sprzeczek. Niektóre z nich kończyły się bójkami.

Reklama

Witold Pyrkosz zawsze znajdował się tam, gdzie działo się najwięcej. Chętnie zaglądał do kieliszka i uprawiał hazard. Miał świadomość, że był w tym czasie daleko od domu i mógł sobie pozwolić na bardzo dużo.

Wśród serialowych zbójników znajdował się również Marek Perepeczko, który jako jedyny odstawał od reszty. Nie interesowały go pijackie awantury. O wiele lepiej czuł się, trzymając w ręku książkę i spacerując po okolicznych lasach i łąkach. Koledzy z planu nie zwracali na to szczególnej uwagi - zajęci byli swoimi sprawami. Wszystko się zmieniło, gdy na planie pojawiła się jego żona.

Perepeczko związany był z Agnieszką Fitkau, którą kochał bez reszty. Jego żona zachwycała urodą i była przez niego przyzwyczajona do komplementów. Nic więc dziwnego, że w chwili, gdy znalazła się w towarzystwie ekipy Pyrkosza, z niesmakiem patrzyła na ich prymitywne zachowania. 

Po pewnym czasie Fitkau miała serdecznie dość zgryźliwości i przestała ukrywać swoją niechęć wobec Witolda.

Pyrkosz jednak nie ustawał w staraniach o to, by ukochana jego kolegi zwróciła na niego uwagę. Wkrótce wszyscy na planie wiedzieli, że aktor smali do niej cholewki. To bardzo przeszkadzało Perepeczce i jego żonie. Oboje zapałali do Pyrkosza wielką niechęcią.

Zobacz też: "Świat według Kiepskich": Kiepscy wracają 27 października! Tylko u nas, co w nowych odcinkach

Marek Perepeczko i Agnieszka Fitkau emigrowali do Australii

Na początku lat 80. Fitkau-Perepeczko postanowiła szukać szczęścia w innym kraju. Razem z mężem udała się do Australii, gdzie rozpoczęła karierę modelki. W tym czasie Perepeczko pracował dorywczo. Jak zaznaczył później w jednym z wywiadów, jego znajomość angielskiego nie pozwalała mu na pracę w zawodzie poza Polską.

Z biegiem czasu życie na emigracji stawało się dla niego coraz bardziej uciążliwe, przez co w końcu zdecydował się wrócić do kraju. Żona aktora zmuszona była do kursowania pomiędzy Australią a Polską. Widywali się bardzo rzadko i po pewnym czasie Perepeczko zdążył pogodzić się z tym, że umrze w samotności.

Zobacz też: "Squid Game": Największy hit Netflixa! Liczby zdumiewają!

Witold Pyrkosz nie wybaczył Agnieszce Fitkau-Perepeczko

Po powrocie do kraju Agnieszka Fitkau-Perepeczko otrzymała rolę Simony w serialu "M jak miłość". Witold Pyrkosz niezbyt dobrze przyjął wiadomość o tym, że kobieta, która niegdyś źle go potraktowała, dołączy do obsady. Okazało się, że aktor nie zamierzał zakopywać topora wojennego.

Serialowa Simona uważała, że aktor pałał do niej niechęcią przez to, że bez względu na swój wiek pozostawała wyjątkowo żywiołowa i wesoła. Pyrkosz nie szczędził jej przykrych uwag i często krytykował ją w obecności innych. Przeszkadzało mu nawet to, że aktorka w przerwach pomiędzy zdjęciami zajadała się sałatkami z czosnkiem. Serialowy Lucjan Mostowiak niechętnie grał w scenach, w których występowała Fitkau-Perepeczko. Było jasne, że aktor nie chciał mieć z nią nic wspólnego.

Ich konflikt przybierał na sile i zaczęły w nim brać udział także osoby postronne. W końcu Agnieszka Fitkau-Perepeczko postanowiła zrezygnować z roli Simony, lecz wciąż nie potrafiła pozbyć się niechęci do Pyrkosza. Po tym, jak informacja o jego śmierci obiegła media, napisała na swojej stronie internetowej jedynie:

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje