Reklama

Jan Englert latami prowadził podwójne życie!

Zanim w 1995 roku Jan Englert ożenił się z Beatą Ścibakówną, przez 33 lata był mężem Barbary Sołtysik - aktorki znanej m.in. z przejmującej roli Teresy Bawolikowej w serialu "Dom", a od pewnego czasu przebywającej w specjalistycznym ośrodku dla seniorów mających problemy z pamięcią... 

Aktorska para doczekała się syna i dwóch córek. Wydawało się, że są ze sobą bardzo szczęśliwi, ale - jak okazało się po latach - nad ich małżeństwem wiele razy zbierały się czarne chmury. Jan Englert miał bowiem problem z dochowaniem żonie wierności. On sam przyznał, że w pewnym momencie czuł się jak... król życia!

Reklama

- Nagle zostałem najpopularniejszym aktorem w kraju. Myślałem, że dalej jestem skromy, a mnie zwyczajnie odbiło - stwierdził niedawno w wywiadzie, wspominając młodość.

Jan Englert i Barbara Sołtysik pobrali się, będąc na drugim roku studiów. Kiedy na świecie pojawiły się ich dzieci - w 1970 roku syn Tomek, a trzy lata później bliźniaczki Małgorzata i Katarzyna - myśleli, że nic i nikt nigdy ich nie rozdzieli. Niestety, małżeńska sielanka nie trwała zbyt długo...

W 1979 roku Jan Englert poznał na planie filmu "Ojciec królowej" świeżo upieczoną absolwentkę krakowskiej szkoły teatralnej, 23-letnią wówczas Dorotę Pomykałę. Młodsza od niego o 13 lat aktorka po prostu skradła mu serce. Był w niej do szaleństwa zakochany i to od pierwszego wejrzenia! Dorota Pomykała - ku jego ogromnej radości - odwzajemniła uczucie. Choć Jan Englert nie zamierzał zostawić dla niej żony, spędzał w Krakowie każdą wolną chwilę.

- To jedyna kobieta, z którą nigdy się nie nudzę. Nigdy nie wiem, czym mnie zaskoczy - powiedział w wywiadzie o Dorocie Pomykale.

Aktor przez 10 lat prowadził podwójne życie, dzieląc swój czas między żonę i ukochaną, która ponoć, by być do jego dyspozycji zawsze, gdy zjawiał się w Krakowie, odrzuciła mnóstwo ról. Dorota Pomykała liczyła na to, że wybranek jej serca w końcu zdecyduje się na rozwód i poprosi ją o rękę.

Czekała na ten moment cierpliwie, ale nie doczekała się. Gdy w końcu ich związek rozpadł się, uznała podobno, że to wina dzielącej ich... odległości. Niedawno jedna z koleżanek Doroty Pomykały z tamtych lat zdradziła brukowcom, że aktorka bardzo przeżyła rozstanie z Englertem i czuła się przez niego oszukana, a po tym, jak ją zostawił, wiele lat była sama, bo nie potrafiła zaufać żadnemu facetowi. 

Dziś Dorota Pomykała i Jan Englert darzą się wielkim szacunkiem, ale nie chcą wracać wspomnieniami do okresu, gdy byli parą. Ona od kilku lat żyje w związku z mężczyzną, o którym nie zamierza opowiadać w wywiadach, on już ponad ćwierć wieku idzie przez życie u boku Beaty Ścibakówny. Oboje są bardzo szczęśliwi...   

AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje