Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 2268
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Cudowne lata": Amerykańska sielanka?

"Cudowne lata" w założeniu miał być serialem dla młodzieży. Ale szybko okazało się, że perypetie rodziny Arnoldów z uwagą śledzą widzowie w każdym wieku. I niemal na każdym kontynencie!

Trudno się temu dziwić, w końcu każdy z nas ma za sobą, lub jeszcze przed sobą, czas "burzy i naporu", czyli dorastanie.

Reklama

A przeżycia z nim związane są właściwie absolutnie uniwersalne i przeważnie po latach wspominane z rozrzewnieniem.

Pierwszy pocałunek, kłótnie z rodzicami, szkolne niepowodzenia...

Razem z opowieścią dorosłego Kevina (Daniel Stern), głównego bohatera "Cudownych lat", wszystkie te ważne i niepowtarzalne chwile powróciły do widzów.

Amerykańska ABC rozpoczęła emisję serialu w 1988 roku i przez następne pięć lat pokazała 115 odcinków zamkniętych w sześciu sezonach. Akcję scenarzyści umiejscowili na typowym amerykańskim przedmieściu, gdzie do dziś królują schludne białe domki, otoczone równiusieńko przyciętymi trawnikami, i zamieszkałe przez przedstawicieli klasy średniej. Jest jednak kolosalna różnica między Ameryką, którą oglądamy w "Cudownych latach" a tą, której możemy doświadczyć dzisiaj.

Na początku opowieści wyreżyserowanej przez Arthura Alberta, czyli w roku 1968, Stany Zjednoczone są jeszcze nieco idylliczną krainą, bezpieczną i dostatnią. Podział domowych obowiązków jest prosty i oczywisty - ojciec ciężko pracuje i zarabia na utrzymanie rodziny, a matka dba o dzieci i dom. Ale mimo pozornego spokoju, społeczeństwo amerykańskie już przeczuwa, że wkrótce zostanie wytrącone z dotychczasowej przyjemnej równowagi.

W końcu sześć lat wcześniej doszło do zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy’ego, a w 1967 roku zginął walczący z segregacją rasową Martin Luther King. Wprawdzie lądowanie na Księżycu, którego przebieg 20 lipca 1969 roku śledziły miliony ludzi zgromadzone przed telewizorami, sprawiło, iż Amerykanie znowu mogli wysoko nosić głowy, ale za to ciągnąca się od końca lat pięćdziesiątych wojna w Wietnamie napawała ich wstydem.

A hipisi, którzy pojawili się w niemal wszystkich miastach USA, swoimi poglądami i podejściem do życia dodatkowo psuli krew "porządnym" Amerykanom. Nic więc dziwnego, że społeczeństwo Stanów Zjednoczonych musiało się zmienić, dojrzeć...

Podobny los przypadł w udziale głównemu bohaterowi "Cudownych lat", Kevinowi (Fred Savage). Oczywiście jego przemiana nie była aż tak spektakularna i nie wymagała ofiar. Ale przecież życie ze starszym rodzeństwem też nieźle potrafi dać w kość, a szkolna codzienność nie zawsze bywa różowa.

Szczególnie, gdy tak jak Kevin, nie jest się umięśnionym dryblasem i bardzo niechętnie i przede wszystkim nieumiejętnie, korzysta się z pięści jako argumentów. No ale los nastolatka to przecież nie tylko droga przez mękę.

Wystarczy, że ma kumpla, który wiele jest w stanie zrozumieć i wybaczyć, no i przede wszystkim piękną dziewczynę, na widok której serce zaczyna szybciej bić. Godziny spędzone z Paulem (Josh Saviano) i Winnie (Danica McKellar) rekompensowały Kevinowi utarczki z rodzeństwem: hipisującą Karen (Olivia d’Abo) i złośliwym Waynem (Jason Hervey).

Rodzinny portret świetnie uzupełniał zapracowany i gburowaty ojciec (Dan Lauria) i cierpliwa jak anioł mama (Alley Mills).

Bez wątpienia o sukcesie "Cudownych lat", oprócz świetnie wyważonego scenariusza, który nie męczył mentorskim tonem, zadecydowała doskonale dobrana obsada. Dla Freda Savage’a (41 lat) rola Kevina nie była debiutem. Wcześniej zdążył zagrać w filmie "Chłopiec, który umiał latać".

Rola młodego Arnolda przyniosła mu wprawdzie ogromną popularność, ale także stała się jego przekleństwem - reżyserzy twierdzili, że postać Kevina tak mocno tkwi w świadomości widzów, iż nie mogą mu powierzać kolejnych dużych ról.

Fred nie upadł na duchu i skoncentrował się na reżyserii. Jak sam twierdzi, jest szczęśliwym, spełnionym człowiekiem i nigdy nawet przez moment nie żałował, iż był dziecięcą gwiazdą. Tym bardziej że dzięki rozsądkowi uniknął pułapek show-biznesu.

- Uważam, że dorastanie w artystycznym środowisku wcale nie musi prowadzić do uzależnień czy patologii - stwierdził aktor.

- Jestem pewien, że jest dużo więcej dzieci, które grały w małej lidze, a potem stały się przestępcami. A przecież nikt nie mówi: "Nie graj w małej lidze" - dodał.

Partnerująca mu Danica McKellar (42 lata) wprawdzie po ukończeniu pracy nad "Cudownymi latami" pojawiła się w wielu produkcjach, ale swoje zawodowe życie związała przede wszystkim z... królową nauk. Ukończyła matematykę na Uniwersytecie Kalifornijskim i nawet napisała cztery książki z tej dziedziny. Próbuje swych sił również jako scenarzystka.

Natomiast, Josh Saviano (41 lat), grający w serialu Paula, jako jedyny spośród młodej obsady "Cudownych lat" nie związał się z filmem. Ukończył nauki polityczne w Yale i doskonale sobie radzi w jednej z kancelarii adwokackich w Nowym Jorku.

Jak widać, wszyscy kiedyś dorastamy...

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje