Co stało się z dziecięcymi gwiazdami kultowej produkcji PRL-u?
"Przeczytałem książkę i bardzo mi się spodobała. Wiedziałem, że każdą propozycję Bahdaja mogę brać w ciemno" - mówił reżyser Stanisław Jędryka, w latach 70. i 80. specjalista od filmów dla młodych widzów. W 1971 roku serial "Wakacje z duchami" przyciągał przed telewizory nie tylko młodzież, ale również dorosłych. Dziecięcy aktorzy szybko stali się gwiazdami PRL-u. Jednak ich losy nie potoczyły się tak, jak sobie wymarzyli.
"Wakacje z duchami" to ekranizacja powieści Adama Bahdaja, jednego z najpopularniejszych w latach 60. i 70. polskich pisarzy literatury dziecięcej i młodzieżowej. Serial (1971) powstał dekadę po wydaniu książki (1961) i stał się tak popularny, że późniejsze wydania często korzystały z fotosów z planu filmowego na okładkach, a Adam Bahdaj ściśle współpracował przy tworzeniu scenariusza.
Siedmioodcinkowy serial jest pełną tajemniczych i zabawnych przygód opowieścią o grupie chłopców, spędzających wakacje w leśniczówce. Nagłe pojawienie się duchów w okolicznym zamku skłania ich do zbadania tej niecodziennej sprawy. "Wakacje z duchami" miały telewizyjną premierę 18 marca 1971 roku. Mija właśnie 55 lat od tego dnia.
Reżyserem "Wakacji z duchami" był Stanisław Jędryka - specjalista od filmów dla młodych widzów, który miał już dorobku przygodową "Wyspę złoczyńców" i bardzo dobrze przyjęty serial "Do przerwy 0:1".
"Przeczytałem 'Wakacje z duchami' i książka mi się bardzo spodobała. Wiedziałem, że każdą propozycję Bahdaja mogę brać w ciemno. Decydenci z telewizji nam sprzyjali. Adam Bahdaj bardzo szybko napisał scenariusz i, jak to było już zawsze w przypadku naszej współpracy, dał mi całkowicie wolną rękę" - wspominał Jędryka.
W głównych rolach w serialu wystąpili: Henryk Gołębiewski (Pikador), Roman Mosior (Perełka) i Edward Dymek (Mandaryn). Młodzi aktorzy mieli już za sobą debiut w znakomitym filmie "Abel twój brat" Janusza Nasfetera. Sprawdzili się przed kamerą, a Stanisław Jędryka potrzebował właśnie takich trzech nastolatków do swojego serialu. Ich wybór okazał się strzałem w dziesiątkę.
Oprócz młodych aktorów na ekranie można było zobaczyć gwiazdy ówczesnego kina. "W czołówce moich filmów zawsze wymieniane były nazwiska takich aktorów, że gdyby nawet wystąpiło tylko kilku z nich, mówiono by o doborowej obsadzie" - mówił reżyser po latach. W serialu wystąpili m.in. Janusz Gajos, Roman Wilhelmi, Zofia Czerwińska, Aleksandra Zawieruszanka i Zdzisław Maklakiewicz.
Ekipa realizowała serial w Niedzicy i Krościenku. Jednak sceny w zamkowych lochach, w których rozlegał się potępieńczy okrzyk "Przebacz mi Brunhildo!", w rzeczywistości nakręcono w hali Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi.
Serial okazał się telewizyjnym hitem. Choć w Polsce nie prowadzono wtedy tak precyzyjnych pomiarów telemetrycznych jak dzisiaj, szacuje się, że premierowe odcinki mogły gromadzić przed telewizorami kilka milionów widzów.
Pikadora zagrał Henryk Gołębiewski. Miał 14 lat, gdy otrzymał rolę w "Wakacjach z duchami". Udział w kolejnych serialach Jędryki ("Podróż za jeden uśmiech", "Stawiam na Tolka Banana") sprawił, że stał się najpopularniejszym nastolatkiem w Polsce. Jego kariera skończyła się jednak w 1977 roku, kiedy upomniało się o niego wojsko. Po odbyciu służby wojskowej Gołębiewski trafił do grupy remontowo-budowlanej. Pracował przez 10 lat jako malarz, tapeciarz, szklarz, stolarz. Reżyserzy przypomnieli sobie o nim dopiero 20 lat później... W 1997 roku pojawił się w "Sarze", "Historiach miłosnych" i "Bożej podszewce". W 2002 roku zagrał świetną rolę w filmie "Edi". Od tego czasu pojawiał się w epizodach w różnych produkcjach. Nie jest tajemnicą, że Gołębiewski miał problemy z alkoholem, co bardzo wpłynęło na jego stan zdrowia. Obecnie prowadzi spokojne, skromne życie w Warszawie z żoną Marzeną i córką Różą.
Edward Dymek zagrał w serialu Mandaryna. Był rok młodszy od swojego kolegi z planu. "Dymek miał pewne ograniczenia, był trochę introwertyczny, ale z tymi cechami znakomicie pasował do roli Mandaryna" - wspominał Stanisław Jędrka. Chociaż zagrał zaledwie w trzech produkcjach, to uważany jest do dzisiaj za jedną z największych dziecięcych gwiazd PRL-u. Razem z Gołębiewskim zagrał jeszcze w "Podróży za jeden uśmiech". Później zrezygnował z aktorstwa. W dorosłym życiu nie wiodło mu się najlepiej, żył w nędzy, przez długi czas był bezdomny. Zmarł niespodziewanie 29 lipca 2010 roku. Miał 52 lata.
Roman Mosior, serialowy Perełka, na planie radził sobie doskonale i twórcy "Wakacji z duchami" wróżyli mu aktorską karierę. Po przygodzie z serialem zagrał jeszcze kilka ról i niespodziewanie rzucił aktorstwo. Na Uniwersytecie Wrocławskim studiował germanistykę. Po otrzymaniu dyplomu postanowił wyjechać z kraju, osiedlił się w Niemczech i tam założył rodzinę. Niestety, jego małżeństwo zakończyło się rozwodem. Podobno czasami przyjeżdża do rodzinnego Wrocławia.