Reklama

Amanda Bynes wraca z nowym projektem

Dziś mówi się głównie o jej ekscesach i zmaganiem się z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu. W niczym nie przypomina już tej młodej, ślicznej i niewinnej nastolatki z filmów dla młodzieży. Wszystko zaczęło się po 2010 roku, kiedy jej kariera zwolniła, a telefon z nowymi propozycjami przestał dzwonić.

Aktorka wpadała w nałóg, kilka razy została aresztowana. Uzależniła się nie tylko od alkoholu i narkotyków, ale również od poprawiania urody i zmieniania wyglądu. W 2013 roku tabloidy prześcigały się w pokazywaniu kolejnych zdjęć aktorki w dziwnych strojach, perukach i ze zmienioną twarzą. W 2014 roku wycofała się z życia publicznego. 

Reklama

Przestała również korzystać z mediów społecznościowych. Zaczęła studia i wszystko wskazywało na to, że dawna idolka nastolatek zaczęła wychodzić na prostą. W 2018 roku udzieliła wywiadów, w którym rozliczyła się z przeszłością i snuła plany na przyszłość. Rok później trafiła na kolejny odwyk.

W czerwcu 2019 roku aktorka ogłosiła, że ukończyła Fashion Institute of Design and Merchandising z siedzibą w Los Angeles. Była dziecięca gwiazda udzieliła także szczerego wywiadu dla "Paper Magazine" na temat swoich uzależnień w przeszłości. Ujawniła, że zaczęła palić marihuanę w wieku 16 lat, za później przerzuciła się na twarde narkotyki. "Wszyscy myśleli, że jestem grzeczną dziewczynką, a ja już wtedy paliłam marihuanę" - powiedziała. 

"Nie uzależniłam się [wtedy] i nie nadużywałam tego. I nie uciekałam z domu, nie imprezowałam ani nie robiłam z siebie głupka... jeszcze" - dodała. Później nastał ciemniejszy okres jej życia. Popadła w uzależnienie: "Zaczęłam brać ecstasy" - powiedziała. 

"Próbowałam kokainy, ale nigdy nie zażywałam jej dłuższy czas. Nie przepadałam za nią. To nigdy nie był mój ulubiony narkotyk. Zdecydowanie nadużywałam Adderallu" - wyznała z rozbrajającą szczerością. W 2018 roku Bynes zarzekała się, że jest "czysta" już prawie cztery lata.

Na początku 2020 roku zrobiło się o niej głośno za sprawą zaręczyn. Bynes zamieściła fotografię, na której można było zobaczyć jej dłoń (splecioną z drugą męską ręką) ozdobioną pierścionkiem z wielkim kamieniem. "Zaręczona z miłością mojego życia" - napisała pod zdjęciem. Wybrankiem byłej aktorki był Paul Michael, którego poznała na spotkaniach Anonimowych Alkoholików.

Po trzech tygodniach od zaręczyn media obiegła wiadomość, że para się rozstała. Ich związkowi mieli być przeciwni rodzice aktorki, którzy sprawują nad nią prawną opiekę. Krótko przed zaręczynami 34-latka rozstała się z innym partnerem. Według jej bliskich w związku z Paulem szukała jedynie pocieszenia. Mężczyzna sam potwierdził informację o zerwaniu. Zaznaczył jednak, że nadal ją kocha. Aktorka usunęła ze swojego profilu wszystkie wspólne zdjęcia, również to z pierścionkiem.

Po krótkich zaręczynach i domniemanej ciąży znowu wycofała się z życia publicznego. Bynes usunęła większość zdjęć ze swojego Instagrama. We wrześniu 2020 wrzuciła selfie z wytatuowanym sercem na twarzy, po czym znowu zniknęła z radarów mediów.

Teraz zaskoczyła fanów nowym projektem. Była aktorka postanowiła zostać... raperką. 20 stycznia opublikowała zapowiedź utworu "Diamonds" nagranego z muzykiem o pseudonimie Precise. Czy tym razem uda jej się wyjść na prostą? Fani aktorki są ostrożni, Amanda już wcześniej podnosiła się z kolan, jednak tylko na chwilę. 

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje