Reklama

Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,5
Bardzo dobry
Ocen: 2887
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

7 serialowych grzechów głównych: Nieczystość, czyli biusty wieczorową porą

Gwałtowne zmiany to rewolucja. Tym też była parada nagich piersi w serialach kręconych po 1970 r. Dlaczego dopiero wówczas pojawiły się wątki śmielsze obyczajowo? I dlaczego tę uroczą rewoltę stłumiono po dziesięciu latach?


Reklama

Kierujący partią w latach 60. ubiegłego wieku Władysław Gomułka słynął z oszczędności (przechodzącej w skąpstwo) i rygoryzmu obyczajowego. PZPR nie tolerowała więc nagości w mediach, kojarzonej z kapitalistycznym wyuzdaniem.

Nie gorszyć młodzieży

W 1965 roku odbyła się telewizyjna premiera niezapomnianej "Wojny domowej". W odcinku "Co każdy chłopiec wiedzieć powinien" w domach bohaterów rozgrywa się dramatyczna walka o niedopuszczenie młodzieży przed ekran telewizora w czasie emisji "Pierwszego dnia wolności" z "tą sceną".

Chodzi o moment, w którym Beata Tyszkiewicz pokazywana jest z obnażonym biustem. Jakiż to musiał być problem, jeśli zbudowano wokół niego intrygę całego odcinka! 

Tama pękła w 1970 roku, kiedy to w Krakowie zorganizowano pierwszą wystawę fotograficzną aktu i portretu "Venus 70". Władze pozwoliły na nią, bo to artyści z odległego od stolicy Krakowa wymyślili sobie, że tak uczczą 75. rocznicę Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego. Ot, taka lokalna inicjatywa... A tu zrobił się szum na całą Polskę. Gazety, w których publikowano fotorelacje z wystawy, wyprzedawano do zera, a samą "Venus" odwiedziło ponad 200 tysięcy ludzi... 

Powiew z Francji

W 1971 roku I sekretarzem PZPR został Edward Gierek, człowiek, którego - według legendy - komunistyczne serce wykuwało się we francuskich kopalniach. A Francja, wiadomo: elegancja, kobiety, wino i śpiew. Staliśmy się prozachodni (oczywiście w rozsądnych granicach, limitowanych od wschodu przez Większego Brata).

W lutym 1971 roku na ekranach telewizorów pojawił się serial "Doktor Ewa" o losach młodej lekarki na prowincji. W bohaterkę wcieliła się zniewalająco piękna Ewa Wiśniewska. Serial był taki sobie. Natomiast wisienkę na tym zakalcu stanowiła scena, w której pani doktor pojawia się obnażona do pasa frontem do kamery.

Ileż na ten temat przegadano roboczogodzin w biurach, fabrykach i szkołach! Kto owej sceny w dniu premiery nie widział, przez tydzień czuł się zupełnie wykluczony z towarzystwa.

Nawet na bagnie, byle przy Jagnie


W sprawie kobiecych piersi w telewizji "wieczorową porą" staliśmy się pierwsi na świecie. Żadna stacja obozu państw socjalistycznych nie miała tylu produkcji ukazujących tak często tę ponętną część kobiecego ciała. W tej dziedzinie pobiliśmy Francuzów, Włochów i Anglików. Nie mówiąc już o purytańskiej Ameryce Północnej.

Bez nagości nie obyła się nawet adaptacja lektury szkolnej "Chłopi". Po emisji serialu tygodnik satyryczny "Szpilki" lansował hasło: "Nawet na bagnie, byle przy Jagnie". Bronka wychodząca z jeziora w "Daleko od szosy" kazała wstrzymać miliony oddechów, Krzysztof Materna jedynie w "Czterdziestolatku" miał scenę z nagą panią, a potem już tylko z Wojciechem Mannem.

Z "Królowej Bony" dowiedzieliśmy się, że nie ma tak pięknych kostiumów, których nie warto zdjąć, a "Noce i dnie" już samym tytułem narzucały, że trzeba się od czasu do czasu rozebrać.

Striptiz w knajpie

Jeśli nie było tzw. dramaturgicznego uzasadnienia, żeby obnażyć którąś z bohaterek, serial przenosił się do knajpy, gdzie striptizerki nieustająco prezentowały program artystyczny ("07 zgłoś się", "Jan Serce", "Alternatywy 4"). Po przyjęciu Polski do NATO w telewizji uznano, że młodzież po pogodynce powinna uczyć się zabijania, a piersi ukryto na nocne godziny emisji. Jako tajną broń.  

Piotr K. Piotrowski

Świat Seriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje