Reklama

"Królestwo kobiet": Krystyna Janda wypiera się swoich rozbieranych ról...

Krystyna Janda, czyli Ineza Klin z „Królestwa kobiet”, ma na swoim koncie kilkanaście ról, które zagrała, stojąc przed kamerą – delikatnie mówiąc - w negliżu. Jednak aktorka, pytana o filmowe sceny rozbierane z jej udziałem, przyznaje się tylko do jednej. Dlaczego?

Krystyna Janda nigdy nie musiała odsłaniać swojego ciała, by przyciągnąć uwagę widzów. Jest aktorką elektryzującą i potrafiącą zagrać dosłownie wszystko. Spotkała jednak na swej zawodowej drodze - a kroczy nią już 48 lat - reżyserów, którzy uparli się, by pokazać ją na ekranie bez ubrania...

Jako pierwszy do odsłonięcia piersi przekonał ją Jan Rybkowski, który w 1977 roku powierzył jej rolę w Elżbiety w ekranizacji "Granicy" Zofii Nałkowskiej. W jednej ze scen nakręconej rok później "Bestii" Jana Domaradzkiego widać z kolei nagie pośladki jej bohaterki, a w dwóch odcinkach serialu "W biały dzień", do którego zdjęcia powstały w 1980 roku, można podziwiać wszystkie atrybuty kobiecości 28-letniej wówczas aktorki.

Reklama

Pozwoliła się rozebrać od stóp do głów

Tak naprawdę rozebrane od stóp do głów ciało Krystyny Jandy wystąpiło dopiero w 1982 roku w dramatycznej scenie w słynnym "Przesłuchaniu" Ryszarda Bugajskiego. Rola Antoniny Dziwisz, którą Janda stworzyła w filmie uznanym za "najbardziej antykomunistyczne dzieło filmowe w historii PRL", została w 1990 roku okrzyknięta najlepszą kobiecą kreacją roku podczas festiwalu w Cannes.

Krystyna Janda dziś uparcie twierdzi, że "Przesłuchanie" to jedyna produkcja, w której pozwoliła się rozebrać. Nie jest wykluczone, że w innych filmach, gdzie grane przez nią bohaterki występują bez ubrań, zastępowała ją dublerka. Taki przynajmniej wniosek można wysnuć, analizując wypowiedzi aktorki na temat nagości na ekranie.

Zobacz też: Krystyna Janda: Mówimy dla kobiet i o kobietach

Nagie role za granicą

Krystyna Janda nic nie wspomina o tym, że po nakręceniu "Przesłuchania" bardzo chętnie rozbierała się w filmach i serialach zagranicznych. W niemieckim obrazie "Bella Donna" z 1983 roku na kilkanaście sekund obnażyła piersi, co powtórzyła później w szwajcarsko-niemieckiej produkcji "Glut". Z kolei widzowie powstałego w 1988 roku za naszą zachodnią granicą serialu "Wilder Westen inclusive" mogli dokładnie przyjrzeć się jej pupie.

Produkcji, w których aktorka epatuje z ekranu swoim niezaprzeczalnym seksapilem, jest w dorobku Krystyny Jandy kilkanaście. Dlaczego twierdzi, że nago zagrała tylko w "Przesłuchaniu", pozostaje jej tajemnicą...

Zobacz więcej:

Tak mieszka Krystyna Janda. Dom z duszą

Krystyna Janda chciałaby umrzeć na scenie

"Królestwo kobiet": Kryminalna intryga

AIM
Dowiedz się więcej na temat: Krystyna Janda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje