"Klan": Rozpacz po rozwodzie? Już ma na oku następczynię żony
W 4691. odcinku serialu "Klan" Jerzy (Andrzej Grabarczyk) dzień przed rozprawą rozwodową będzie kłębkiem nerwów, ale - zamiast siedzieć w domu - trafi do salonu masażu. Tam los postawi na jego drodze Vanessę (Joanna Gajór), znajomą z sanatorium... Szybko okaże się, że Chojnicki wcale nie zamierza długo rozpaczać po Elżbiecie (Barbara Bursztynowicz).
Dzień przed rozwodem Jurek będzie wyraźnie nieswój.
- Nie idę dziś do firmy. Ale nic się specjalnego nie dzieje - rzuci, próbując zbyć czujność bliskich.
Rodzina jednak nie odpuści. Dominika (Aleksandra Kasperek) natychmiast wyczuje, że ojciec nie jest sobą.
- Tylko zadzwoń do biura, żeby się nie martwili - poprosi.
- Wiedzą, że jutro rozprawa... - odpowie Jerzy, coraz mniej przekonująco.
W końcu padnie szczere wyznanie:
- Nie sądziłem, że tak mnie to wybije z rytmu... (...) Szukacie problemu tam, gdzie go nie ma - a to chyba zupełnie normalne, że przed rozprawą rozwodową chcę pobyć trochę sam. Poukładać sobie to wszystko... Nie sądziłem, że po tylu latach to tak zaboli.
Gosposia Mariolka (Natalia Sławik) szybko znajdzie "lekarstwo" na kiepski nastrój pana domu - Lutka (Joanna Kurowska) i Krzysztof (Krzysztof Tyniec) na pewno postawią go na nogi.
Jerzy nie będzie ukrywał przed przyjaciółmi, co naprawdę go dręczy:
- Nic się specjalnego ze mną nie dzieje - poza tym, że jestem w nerwach przed jutrem. Chodzi o spotkanie z Elą... Tyle miesięcy jej nie widziałem...
- Nie odezwała się? - dopyta Bąkowa.
- Nie. Ja też nie zamierzam... Nie wiem nawet, czy już przyleciała, czy może dopiero jutro...
Lutka błyskawicznie obmyśli plan ratunkowy:
- Zamiast marnować czas na gdybanie, zabieramy cię na masaż. Moja przyjaciółka prowadzi salon, pracują u niej masażystki z wyspy Bali.
- Lutka... litości! Ja potrzebuję zebrać myśli, a nie relaksować się! - spróbuje protestować Chojnicki.
- Człowiek w stresie przeważnie nie wie, czego chce. Mam podwójne zaproszenie - masaż dla dwojga. Pójdziesz z Krzysiem - nie odpuści Lutosława.
- Nie będę się rozbierał przy obcych!
- Ja nie jestem obcy - oburzy się Krzysztof.
- Taki mały reset... Coś dla ciała, coś dla duszy... - nie przestanie kusić Lutka.
Jerzy westchnie, ale będzie mu miło, że nie jest w trudnych chwilach sam.
- Siła złego na jednego... Idę się przebrać.
Wizyta w salonie okaże się strzałem w dziesiątkę.
- Mieliście rację, dobrze mi to zrobiło. Gdyby nie wy, pewnie w życiu bym tu nie trafił - przyzna Jerzy.
Ale prawdziwe zaskoczenie dopiero przed nim. W szlafroku, jak z katalogu spa, pojawi się... Vanessa, znajoma z sanatorium.
- Co ty tutaj robisz? - zapyta wyraźnie ożywiony.
- Przyjechałam do znajomych. Polecili mi ten salon. Zwiedzałam Warszawę - gdzie ja wczoraj nie byłam!
Jerzy szybko przedstawi ją przyjaciołom:
- Poznaliśmy się w Lądku-Zdroju. Urządziliśmy sobie rajd po tamtejszych kawiarniach.
Vanessa nie pozostanie dłużna:
- Jerzy miał najlepsze rozeznanie w szarlotkach w całym uzdrowisku. Grzech było nie skorzystać z takiego przewodnika!
Gdy już będzie chciała odejść, Jerzy zatrzyma ją jednym pytaniem:
- Do kiedy jesteś w Warszawie?
- Wystarczająco długo, żebyśmy jeszcze się spotkali... i kontynuowali degustację szarlotek.
- No to jesteśmy prawie umówieni - odpowie bez wahania.
Po jej wyjściu Lutka i Krzysztof wymienią znaczące spojrzenia.
- No co? - rzuci Jerzy, udając niewiniątko.
- Cicha woda z ciebie - ale to dobrze! - skwituje Lutka.
- To znak, Jurek, że wszystko jeszcze przed tobą! - dorzuci Krzysztof.
Wszystko wskazuje na to, że zanim opadnie kurz po rozwodzie z Elżbietą, w życiu Chojnickiego zacznie się zupełnie nowy rozdział.
Zdradzamy, że TVP1 wyemituje 4691. odcinek "Klanu" w czwartek 9 kwietnia o godz. 17.55.