Wstrząsająca historia oparta na faktach. Poznała mroczną stronę lat 90.
"Niebo. Rok w piekle" to mocna, oparta na książce Sebastiana Kellera produkcja opowiadająca o działalności religijnej sekty i stojących za nią mechanizmach. Jedną z gwiazd serialu była Weronika Humaj, która nie ukrywa, że traktowała pracę na planie jako ciekawe i poniekąd inspirujące doświadczenie. Dzięki roli Basi mogła zagłębić się w tę dramatyczną historię i lepiej poznać lata 90.
"Niebo. Rok w piekle" to sześcioodcinkowy dramat psychologiczny przeobrażający się w thriller inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Akcja rozgrywa się na początku lat 90. Historia opowiada o młodym, pełnym ideałów chłopaku, który rezygnuje ze studiów i trafia do religijnej sekty. Sebastian wychowywany przez samotną matkę szuka sensu życia. Przypadkiem znajduje go w charyzmatycznym Piotrze, samozwańczym guru prowadzącym wspólnotę duchową "Niebo". Z czasem niewinna komuna zaczyna funkcjonować jak brutalny system przemocy, pełen manipulacji i fanatyzmu. Produkcja inspirowana jest książką "Niebo. Pięć lat w sekcie" Sebastiana Kellera.
Serial zadebiutował 26 grudnia na HBO Max. Oprócz Stanisława Linowskiego i Tomasza Kota w produkcji wystąpili: Magdalena Różczka, Zofia Jastrzębska, Michalina Łabacz, Dominika Kluźniak, Grzegorz Falkowski, Weronika Humaj, Anita Sokołowska, Anna Radwan, Przemysław Bluszcz, Mateusz Górski, Karol Pocheć i Marcin Czarnik.
Produkcja w interesujący sposób pokazuje, jak samozwańczy prorocy są w stanie osaczyć naiwnego, szukającego wsparcia człowieka i doprowadzić do zniszczenia jego życia. Dramatyczne wydarzenia dotykają także rodzin tych osób, które często muszą mierzyć się z bezradnością. W rozmowie z agencją Newseria Weronika Humaj opowiedziała więcej o odegranej w serialu roli:
"[...] Ja w tym serialu gram postać Basi, bardzo oddanej członkini, która totalnie zafascynowała się jej guru - Piotrem, w tej roli Tomek Kot. Basia najpierw przyszła do tej sekty razem ze swoim chorym mężem i bardzo zawierzyła Piotrowi, że wyciągnie go z tej choroby. Ona jest bardzo wierząca i bardzo oddana".
Mimo trudnej tematyki aktorka docenia fakt, że dzięki tej roli mogła niejako przenieść się w czasie i odkrywać kulisy życia w latach 90. w trakcie procesu przygotowań.
"Bardzo lubię produkcje osadzone w różnych latach. Dla aktora jest to niezwykle ciekawe. Ja co prawda urodziłam się na początku lat 90., więc nie pamiętam tamtych czasów, ale od rodziców i od dziadka słyszałam, że w tamtych czasach było bardzo wielu samozwańczych proroków i ludzie rzeczywiście ich poszukiwali, bo był duży nacisk na taką duchowość i mieli oni taką wewnętrzną potrzebę" - dodała.
Zobacz też:
Uważał się za wybrańca losu. Do pełni szczęścia brakowało mu tylko jednego