Zagrały razem w kultowym spektaklu. Obie mają również... wspaniałych teściów
Zagrały razem w kultowym spektaklu. Obie mają również... wspaniałych teściów. Anna Dereszowska i Marieta Żukowska wystąpiły w dzisiejszym wydaniu programu halo tu polsat i opowiedziały o swoim najnowszym spektaklu.
W 2002 roku dołączyła do obsady "Złotopolskich", a widzowie pokochali ją w roli posterunkowej Kaliny Fatalskiej. Kolejne lata przyniosły następne role, jednak wciąż drugoplanowe. Pojawiła się m.in. w "M jak miłość", "Na dobre i na złe", "Barwach szczęścia", czy "Prawie Agaty".
Prawdziwa popularność przyszła dopiero po występach na ekranach kin. Ogromny rozgłos przyniosły jej przede wszystkim komedie romantyczne - "Testosteron", "Lejdis" oraz "Nigdy nie mów nigdy" i "Pech to nie grzech". Nie spoczęła wtedy na laurach, a w ostatnich latach pojawiła się także w świetnie przyjętym serialu sensacyjno-kryminalnym "Rojst ‘97" oraz świetnie przyjętym "Hewelliuszu". Obecnie gra w serialu "Młode gliny".
Marieta Żukowska szerokiej publiczności jest znana z takich produkcji jak "#bringbackAlice", "Kowalscy kontra Kowalscy", "Barwy szczęścia", "Botoks", "The Lemon Tree", "Zdrada". Aktorki wystąpiły w dzisiejszej odsłonie halo tu polsat, gdzie opowiedziały o swoich relacjach z teściami oraz najnowszym spektaklu, w którym występują.
"Mamy teściów, ale ja mam takich w ogóle nie z dowcipów. Ja mam naprawdę wspaniałych teściów (...) Moja teściowa absolutnie zastąpiła mi mamę (...) Mogę zadzwonić do niej, poskarżyć się. Jest mądrą kobietą, więc nie stawia się po żadnej ze stron, tylko potrafi mądrze wysłuchać, nawet niekoniecznie poradzić, tylko wysłuchać - to jest najważniejsze" - mówiła w programie Anna Dereszowska.
Z kolei Marieta Żukowska dodała: "Moi teściowie są po prostu wspaniali. Kaśka, która ma 83 lata. Ja, daj Boże, chciałabym po prostu tak jak ona w tym wieku być taka jak ona - jest wspaniała, energetyczna, a jednocześnie tak jak Ania mówi, że jak trzeba o czymś ważnym porozmawiać to wysłucha. Jest bardzo mądra, spokojna i zawsze wie, że wierzę w dobro, że jakoś się nam uda".
Rozmowa była wstępem do opowieści o najnowszym spektaklu aktorek zatytułowanym "Wstyd", czyli "komedii 'Teściowie' w wersji teatralnej.
"Film 'Teściowie' doczekał się trzech części, ale to spektakl 'Wstyd' był pierwszy i to wy gracie w tym spektaklu. Ile historii przedstawionych na scenie zostało wziętych z życia" - zapytał Olek Sikora.
"Myślę, że sporo. O to trzeba by było zapytać Marka Bajerskiego autora, ale sądząc po komentarzach i reakcjach to naprawdę jest sztuka z życia wzięta. Zresztą to jest taki tekst Gogolowski bardzo: "z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie". To sztuka bardzo aktualna i bardzo taka o nas, o Polakach; socjologicznie niezwykle ciekawa. Jeździmy z tym spektaklem Polsce (...) i widać, jak różnie ludzie reagują - inaczej na ścianie wschodniej, inaczej na zachodniej, inaczej w dużych miastach" - mówiła Anna Dereszowska.
"To jest niesamowity tekst do grania dla nas - aktorów, że jest po prostu świetnie napisane" - dodała Marieta Żukowska.
Zobacz też: Wczoraj w "Farmie" wszystko się posypało. Padła surowa kara