Z Hollywood do "halo tu polsat". Polska gwiazda robi karierę w USA
W niedzielnym wydaniu "halo tu polsat" Weronika Rosati opowiedziała o swoim życiu na dwóch kontynentach, podkreślając, że choć pracuje w Hollywood i wychowuje córkę w USA, nie odcina się od Polski. Regularnie wraca do kraju, angażuje się w projekty filmowe i jako producentka stawia swoje pierwsze kroki na polskim rynku.
Weronika Rosati, mimo że zaczynała karierę w Polsce, od dłuższego czasu realizuje się zawodowo w Stanach Zjednoczonych. To tam też ułożyła sobie życie prywatne wspólnie z ukochaną córką Elizabeth. Gwiazda przyznaje jednak, że nigdy nie zrezygnowała z Polski. Co jakiś czas wraca w rodzinne strony, o czym opowiedziała w niedzielnym wydaniu "halo tu polsat" w rozmowie z Olkiem Sikorą i Olą Filipek.
"Mam kilka projektów w Polsce i bardzo lubię tu pracować, nigdy nie opuściłam kraju i jako koproducentka zaczynam tu dopiero przygodę. Zawsze to podkreślam, że chętnie wracam do Polski, moja córka też uwielbia tu przyjeżdżać i nie mam problemu, żeby to sobie zorganizować. A że mamy przerwę wiosenną w Stanach, z przyjemnością przyjechałam z Elizabeth na święta do rodziców, bo mamy dużą rodzinę" - opowiadała dzisiaj Weronika Rosati.
"Moi rodzice byli u nas na Święta Bożego Narodzenia, więc teraz my przyleciałyśmy. Ale nie będę raczej siedzieć w kuchni, bo mam sporo spraw zawodowych do załatwienia tu. Moja córka od 4 lat chodzi do polskiej szkoły co sobotę, ale nie przychodzi jej to łatwo. Chodzi też na kurs gotowania i to ona z moją mamą będą rządzić w kuchni" - zdradziła Weronika.
Weronika Rosati obecnie spełnia się nie tylko jako aktorka, ale też producentka. Często zaznacza swoją pozycję w Hollywood w mediach. Jej praca umożliwia jej spotkania z topowymi gwiazdami Hollywood, z którymi uwielbia współpracować. Gościła na jednej z premier w Los Angeles i miała okazję spotkać się z Robertem Pattinsonem. Wcześniej opublikowała zdjęcie z Alem Pacino, ponieważ została współproducentką wykonawczą filmowej adaptacji "Króla Leara".
"Z Alem Pacino zrobiłam dwa filmy, ale moje pojawienie się u boku Roberta Pattisona zrobiło podobno sporo zamieszania. Niebawem zobaczą światło dzienne dwie duże produkcje z moim udziałem, jedna z Erickiem Robertsem, a druga to film science fiction, kręcony w Bułgarii. Plus oczywiście filmy, które produkuję" - wyliczała aktorka.
Z niecierpliwością czekamy na premiery kolejnych projektów aktorki i producentki. Mamy nadzieję, że będzie ich tak sporo w Polsce. "Czasami ludzie myślą, że ja skoro jestem w Stanach, to znaczy, że nie mogę być tutaj. Ale jak najbardziej to wychodzi od wielu, wielu lat. I właśnie tak od 25 lat tak naprawdę żyję trochę pomiędzy dwoma kontynentami. I jakoś się udaje" - mówi gwiazda.
Zobacz też: Imponujący rekord. Cały świat czeka na "Harry'ego Pottera"
