Kamil Nożyński gościem "halo tu polsat". Pokazał syna i opowiedział o "Tańcu z Gwiazdami"
"Dla mnie krytyka jest naturalna i to nie jest coś, co mogłoby mnie zrujnować. To mnie raczej buduje" - powiedział Kamil Nożyński, który wraz z 14-letnim synem Antonim był gościem "halo tu polsat". Aktor bierze udział w programie "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami", gdzie trenuje pod okiem Izabeli Skierskiej. "Między nami jest coś wyjątkowego" - przyznał.
Fani Kamila Nożyńskiego mogą od 1 marca oglądać go w zupełnie nowej roli. Aktor znany jest z roli w głośnej produkcji "Ślepnąc od świateł", niedawno dołączył do obsady serialu "Przyjaciółki", a teraz prezentuje swoje umiejętności taneczne na parkiecie programu "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami".
Kamil Nożyński i jego 14-letni syn Antoni byli w Niedzielę Wielkanocną gośćmi programu "halo tu polsat" i w rozmowie z Katarzyną Cichopek i Maciejem Kurzajewskim, opowiedzieli o swojej tanecznej przygodzie. Syn aktora wystąpił z nim w jednym z odcinków "Tańca z Gwiazdami". Czy to była trudna decyzja, by zatańczyć razem?
"Zapytałem Antka, czy będzie chciał ze mną zatańczyć. On się nie wstydzi, nie myśli o tym, że to ogląda 2-3 miliony ludzi. Poza tym Antek jest moim najstarszym synem, moim klonem. Ktoś się nawet zaśmiał, że to jest brat bliźniak swojego ojca. I Antek powiedział: 'Dobrze tato, zatańczymy'" - opowiadał aktor.
Wersja Antka jest nieco inna. Początkowo się zgodził, potem pojawił się na widowni podczas pierwszego odcinka i ten hałas, krzyki i oklaski trochę go przestraszyły.
"To na pewno mnie zniechęciło do tej propozycji. Ale wszystko zmieniło się, kiedy tata powiedział, że nie będę musiał iść do szkoły, bo treningi są bardzo czasochłonne. To był argument, który zaważył" - dodał z uśmiechem nastolatek, który traktuje ten występ jako jednorazową przygodę.
"Jestem z niego bardzo dumny" - wyznał Kamil Nożyński.
Katarzyna Cichopek zapytała, jak aktor radzi sobie na parkiecie. Co czuje, kiedy dostaje oceny jurorów i musi mierzyć się z krytyką nie tylko z ich strony, ale też internautów.
"Dla mnie krytyka jest naturalna i to nie jest coś, co mogłoby mnie zrujnować. To mnie raczej buduje zwłaszcza, że sędziowie są od tego, żeby sędziować i oceniać. To są merytoryczne rady. Słucham tych ocen i rad, i wydaje mi się, że z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej. Co prawda siedzę prawie co tydzień na 'gorących krzesłach', ale się udaje" - wyznał Kamil Nożyński.
Aktor tańczy z Izabelą Skierską i w kolejnym tygodniu para bierze udział w "dogrywce", która zdecyduje, czy przejdą dalej.
"Przygotowujemy dwa tańce - jeden to standard, drugi latino. Standard będzie w dogrywce i jak przejdziemy dalej, to będzie latino" - wyjaśnił aktor.
Na koniec programu pojawiło się pytanie od internatów. Wszyscy są ciekawi, jak wygląda relacja aktora i jego tanecznej partnerki.
"Dość dużo jest takich pytań. Bardzo się lubimy, dogadujemy się na sal i myślę, że też poza nią. Jeśli chodzi o treningi, to wszystko idzie w dobrym kierunku. To jest bardzo ważne. Iza podczas jednego z wywiadów powiedziała, że między nami jest coś wyjątkowego. I to prawda" - oświadczył.
"Taniec jest wyjątkowy. To jest taka przestrzeń, która rzeczywiście bardzo łączy w tym czasie, kiedy jest się na sali treningowej, później podczas samego programu. W pewien sposób jest to nieuniknione, żeby taką osobę lepiej poznać. Spędza się razem dużo czasu, treningi trwają nawet po 7 godzin dziennie. Później pozostają piękne wspomnienia. Przez ten czas trochę się właśnie już poznaliśmy" - dodał Nożyński.
Kolejny odcinek programu "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami" w następną niedzielę, 12 kwietnia.