Gwiazdor "M jak miłość" czerpie radość z tańca. Oto, co wyjawił na antenie Polsatu
Maurycy Popiel wraz ze swoją mamą Lidią Bogaczówną wystąpił w dzisiejszym odcinku programu halo tu polsat. Co wyjawili na antenie?
Maurycy Popiel, wielu widzom znany z roli Olka w "M jak miłość, Piotra w "Matyldzie" czy filmów "Miasto 44" i "Filip". Jego mama, Lidia Bogaczówna, to aktorka od dekad związana z krakowskimi teatrami, pojawiała się na scenach Bagateli, Teatru Stu czy im. Juliusza Słowackiego. Szerokiej publiczności dała się poznać jako Helusia w programie rozrywkowym "Spotkanie z balladą". Dziś razem pojawili się w porannym halo tu polsat, aby opowiedzieć o rodzinnych więziach, tańcu i aktorstwie.
Maurycy Popiel w jubileuszowej edycji "Tańca z gwiazdami" tańczy w parze z Sarą Janickią, cenioną tancerą znaną z występów w poprzednich edycjach programu. Choć Popiel podchodzi do treningów z pokorą, nie kryje entuzjazmu. "To najlepszy kurs tańca w Polsce, a ja chcę się dobrze bawić i nauczyć czegoś nowego" - mówił w jednym z wywiadów.
Podobnie opowiadał w rozmowie z prowadzącymi halo tu polsat - Tomaszem Wolnym Pauliną Sykut-Jeżyną. Dla aktora nie jest najważniejsze zdobycie Kryształowej Kuli, lecz radość, kiedy wychodzi na parkiet i może zaprezentować widzom efekty tygodniowego treningu. W rozmowie z mamą wspominał kilka szalonych rzeczy, jakie zdarzyło mu się robić z braćmi pod nieobecność rodziców.
Lidia Bogaczówna wspominała też, że jej trzech synów często spędzało czas w teatrze. Dziś Maurycy odwiedza mamę w Krakowie, a ona wpada do syna, kiedy ma spektakle w Warszawie.
Z kolei już jutro Maurycy Popiel zatańczy w ćwierćfinale "Tańca z gwiazdami".
Zobacz też: Wzruszające wspomnienie królowej komedii. Ciężko uwierzyć, że nie ma jej już z nami
