Buduje międzynarodową rozpoznawalność. Ostatnie lata to szalona przygoda
Choć jej grafik pęka w szwach, aktorka znajduje sposób na godzenie planów zdjęciowych w Polsce i za granicą z życiem rodzinnym. Katarzyna Maciąg w szczerej rozmowie z Maciejem Rockiem i Agnieszką Hyży opowiedziała o wyzwaniach, jakie stawia przed nią zawód aktorki.
Katarzyna Maciąg, znana między innymi z "Pierwszej miłości", "Teraz albo nigdy!", "Randki w ciemno" czy "Ojca Mateusza", od lat przyznaje, że rola matki, którą "gra" od kilku lat, to ogromne wyzwanie. Podkreśla, że bez pomocy bliskich byłoby jej bardzo trudno godzić karierę z macierzyństwem.
W najnowszym, piątkowym wydaniu programu "halo tu polsat" aktorka opowiedziała nieco o rodzinie, pracy i codziennych zmaganiach. Rzadko otwiera się w mediach na temat spraw prywatnych, ale w rozmowie z Maciejem Rockiem i Agnieszką Hyży uchyliła rąbka tajemnicy.
Jednym z najbardziej zaskakujących aspektów życia Katarzyny Maciąg jest fakt, że aktorka studiowała niegdyś germanistykę. To dość niezwykły kierunek dla osoby związanej z filmem, jednak jak się okazuje, nawet tak niecodzienne wykształcenie może przydać się w najmniej spodziewanym momencie.
W "halo tu polsat" opowiedziała o nowych wyzwaniach - rozwija swoją karierę także poza granicami Polski. Niedawno wystąpiła w niemieckim serialu, w którym co prawda wciela się w rolę Polki, jednak posługuje się głównie językiem niemieckim. To nie wszystko - ostatnio pracowała również w Szwajcarii na planie filmu dla dzieci, co wiązało się z wieloma zabawnymi sytuacjami.
Fabuła tej produkcji skupia się na grupie dzieci z małego miasteczka w Szwajcarii, które starają się ocalić miejscowy basen. Katarzyna Maciąg wygrała casting do roli matki, która wyemigrowała z Polski, jednak na planie sprawa nieco się skomplikowała.
"Scenariusz dostałam po niemiecku, potem przyjechałam na plan. Wtedy zobaczyłam, że scenariusz jest po szwajcarsku, a to jest naprawdę inny język, którego po prostu nie rozumiałam. Dziewczynka, która ze mną grała, też mówiła po szwajcarsku. Więc, gdy ona coś mówiła, pamiętałam mniej więcej co to znaczyło ze scenariusza. Grałam z nią scenę w kuchni, ona do mnie po szwajcarsku, ja udaję, że wszystko rozumiem" - opowiadała ze śmiechem aktorka.
Katarzyna Maciąg powróciła też na plan "Pierwszej miłości", gdzie wciela się w postać Laury Kowalik. Aktorka nie kryje sympatii do tej bohaterki i zapowiada, że będzie się u niej dużo działo - podobnie jak w jej życiu prywatnym. Maciąg łączy bowiem nie tylko pracę na międzynarodowych planach zdjęciowych z polskimi serialami, ale też regularnie występuje na deskach teatru i podróżuje po całym kraju z nowymi spektaklami. Do tego dochodzą obowiązki rodzinne, ale dzięki odpowiedniemu planowaniu udaje jej się wszystko pogodzić.
"Bardzo moją pracę lubię i bardzo ją sobie cenię, natomiast ona potrafi być bardzo absorbująca, nigdy nie jest to linearny podział taki, w którym można się odnaleźć i znaleźć czas też dla siebie. Jest tego bardzo dużo albo jest tego mało. Trzeba się chyba do tego po prostu przyzwyczaić i jakby szukać plusów w każdej z tych opcji" - podsumowała aktorka.