Reklama

Game of Thrones

Gra o tron

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 1520
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Gwiazdy, które otarły się o śmierć

Aldona Orman

Aldona Orman, czyli Barbara Milecka z "Klanu", nie tylko cudem uniknęła śmierci, ale również zobaczyła, co jest "po drugiej stronie". Aktorka twierdzi, że jej życie tak naprawdę nabrało kolorów, dopiero gdy... po raz drugi dostała je od Boga. Kilkanaście lat temu doświadczyła śmierci klinicznej. Pewnego dnia aktorka straciła przytomność we własnym domu. Pogotowie wezwali zaniepokojeni znajomi, którzy przyjechali pod jej dom. 

Reklama

"Moja koleżanka przyjechała z mężem i kolegą, wyważyli drzwi od domu. Gdyby nie ta sytuacja, mogłabym się nigdy nie obudzić, ponieważ później nie obudziłam się jeszcze przez cztery dni. Potem leżałam przez miesiąc w szpitalu" - wspominała Orman w rozmowie z Wojciechem Jagielskim. 

W szpitalu lekarze zdiagnozowali u niej sepsę i stoczyli dramatyczną walkę o jej życie. Rodzina już się z nią pożegnała.

"Nie każdy ma możliwość wrócić po raz kolejny na ziemię i doświadczyć tego wszystkiego, czego ja doświadczyłam. Wiem, że istnieje pewna energia..." - mówiła w jednym z wywiadów. Gwiazda "Klanu" nigdy nikomu nie powiedziała, co tak naprawdę zobaczyła, gdy była po "drugiej stronie". Twierdzi, że po tym doświadczeniu jej życie wreszcie zaczęło się układać.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje