Reklama

Game of Thrones

Gra o tron

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 1476
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Gra o tron": ​Emilia Clarke odmówiła zagrania rozbieranych scen. "Zawiedziesz swoich fanów"

Od finału "Gry o tron" minęło już pół roku. Chociaż wielu fanów wolałoby o nim zapomnieć, to o serialu nadal jest głośno. Gwiazdy produkcji coraz częściej zdradzają różne tajemnice. Nie wszystkie stawiają twórców serialu w pozytywnym świetle.

O swoich przeżyciach opowiedziała również Emilia Clarke, serialowa Daenerys Targaryen. Aktorka była gościem Daksa Sheparda w podcaście "Armchair Expert". Podczas rozmowy przyznała, że nie chciała grać w rozbieranych scenach.

Reklama

Gdy Clarke trafiła na plan serialu była młodziutką aktorką, dla której udział w produkcji HBO był ogromną szansą. Już po przeczytaniu scenariusza zwróciła uwagę na dużą ilość scen nagości. 

Jednak początkowo nie czuła się zbyt ważna, by domagać się zmian. 

- Podjęłam się tej pracy, przysłali mi scenariusz i czytając go, pomyślałam: "Oho, jest i haczyk!". Ale byłam świeżo po szkole teatralnej, podeszłam do tego jak do pracy. Jeśli jest to w scenariuszu, to najwyraźniej jest potrzebne, tak ma być i tak będzie. Wszystko będzie fajnie... - wspominała w rozmowie.

Granie w kontrowersyjnych scenach wiele ją kosztowało. Clarke nie czuła się komfortowo, była zgubiona i nie wiedziała co ma robić. Leżała całkiem naga pośród obcych osób nie mając pojęcia, czego się od niej oczekuje.

- Wydawało mi się, że nie jestem godna, aby czegokolwiek wymagać, o cokolwiek prosić. Cokolwiek czuję, tak wcale nie jest. Popłaczę w łazience, a potem wrócę, zrobimy scenę i wszystko będzie dobrze - tłumaczyła sama sobie.

Serial był często krytykowany za niepotrzebne epatowanie scenami nagości oraz seksu. Z czasem aktorka nabrała przekonania, że nie zawsze wszystkie ujęcia są potrzebne. W ustaleniu granic pomógł jej Jason Momoa, czyli serialowy Khal Drogo. Bardziej doświadczony aktor powiedział jej, że to nie jest w porządku, że może o sobie decydować. Ustalić ile swojego ciała chce pokazać.

Życzenia początkującej aktorki nie zawsze były respektowane. Clarke zdradziła, że wywierano na niej ogromną presję. Gdy odmówiła udziału w kolejnej scenie z nagością, usłyszała, że takim działaniem tylko zawiedzie swoich fanów. - Na planie były spory, mówiłam "nie, prześcieradło zostaje", a oni na to: "chyba nie chcesz zawieść swoich fanów". Na co ja: "pieprzcie się" - powiedziała w podcaście.

W końcu aktorka postawiła na swoim. Oznajmiła, że nie zagra w rozbieranych scenach, które nie mają znaczenia dla fabuły "Gry o tron. W jednym z wywiadów powiedziała, że wyczerpała swój limit w pierwszym sezonie. Fani serialu naga Daenerys zobaczyli ponownie w szóstym sezonie. Jednak tym razem odbyło się to za zgodą aktorki. 

- To ja w całej okazałości, dumna i silna. Jestem szczęśliwa, że powiedziałam "tak". Nie było żadnej dublerki - mówiła wtedy podczas wywiadów z dziennikarzami. Scena, w której Królowa Smoków podpala namiot pełen khalów i jako jedyna wychodzi z niego żywa, została uznana za jeden z najlepszych i najbardziej szokujących momentów w serialu.

"Gra o tron" zrobiła z aktorki międzynarodową gwiazdę. Clarke dzisiaj zna już swoją wartość i wie, że nie musi się na wszystko zgadzać. - Teraz jestem o wiele bardziej doświadczona, wiem, co jest dla mnie wygodne i co mogę robić - podsumowała swoje przeżycia aktorka. 


swiatseriali.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje