Reklama

True Blood

Czysta krew

Ocena
serialu
7,5
Dobry
Ocen: 329
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Wampiry da się lubić… a nawet kochać

Współczesne wyobrażenie wampirów zdecydowanie różni się od tego, jakie pokutowało w latach 90., kiedy w Polsacie leciał permanentnie "Dracula", w reżyserii Francisa Forda Coppoli. Miejsce obrzydliwego i nieobliczalnego stwora zajmuje obecnie przystojny, może ciut blady, młodzieniec. Co więcej, bardzo trendy jest mieć swoją ulubioną wampirzą postać, zaczytywać się w sagach i wieszać plakaty nad łóżkiem z podobizną "Pattinson i spółka". A szczytem lansu jest, jeśli nasze serce (przeważnie serduszko nastolatki) bije mocniej niż zwykle na widok takiej postaci, i w dodatku nie ze strachu, ale z uwielbienia.

Pamiętacie prawdziwy "szał-pał" na te stwory po premierze "Wywiadu z wampirem"? Główny bohater filmu - Lestat (Tom Cruise) - w roku 1994 dołączył do panteonu nieśmiertelnych potworów, tuż obok najstarszych przedstawicieli gatunku: Nosferatu i Draculi. Moda na diaboliczne stwory szybko jednak minęła.

Reklama

Przez długi czas była cisza, aż do roku 2005 i swego rodzaju "objawienia", które wówczas nastąpiło. Saga "Zmierzch" autorstwa Stephanie Meyer dokonała rewolucji w postrzeganiu wampirów. Już nie kreowano ich na nieśmiertelnych arystokratów lub skrajnie zwierzęce bestie. Twórcy popkulturowych tekstów "ugryźli" temat wampirów nieco inaczej.

Wampiry stały się podobne do nas - ludzi. Też mają swoje uczucia, rozterki i problemy. Są wrażliwe, płaczą i kochają. Wampiry, jeśli już negatywnie, kojarzą nam się z co najwyżej trudnym przyjacielem - uciążliwym, gdyż można się z nim przyjaźnić tylko pod osłoną nocy.

Telewizja wykreowała takie wampiry, jakie ludzie chcą oglądać. Dzisiejszy wampir jest czarującym, charyzmatycznym, dobrze ubranym mężczyzną… Jednym słowem - ideałem, zarówno każdej kobiety, jak i faceta.

Nocny stwór nie jest już mroczny, odrażający i niebezpieczny, lecz uroczy i romantyczny. Sianie grozy popsułoby jego medialny wizerunek. Wampiry są teraz postaciami, które nas pociągają. Są wiecznie młode i piękne.

Poniżej prezentujemy ranking serialowych produkcji, w których "jest na czym oko zawiesić" - i nie mówimy tylko o kłach...

"Czysta krew"

"Czysta krew" - to złote dziecko Charlaine Harris (autorka cyklu książek "The Southern Vampire Mysteries", na kanwie których powstał ten telewizyjny hit) i Alana Balla (odpowiedzialnego za sukces między innymi kontrowersyjnego serialu "Sześć stóp pod ziemią"). Ten trzylatek (obecnie w telewizji emitowany jest już trzeci sezon serii) rośnie w siłę z roku na rok, przynosząc "rodzicom" spore zyski - już mówi się o czwartym sezonie w 2011 roku.

Choć jak twierdzą twórcy: "True Blood" to coś więcej niż serial. I faktycznie: dzięki różnym zabiegom marketingowym newsy z życia bohaterów "Czystej krwi" są dla wielu fanów serialu równie priorytetowe, jak sprawdzanie skrzynki mailowej przy porannej kawie.

Dlaczego? Otóż wampiry Balla nie dość, że są różnorodne ( i każdy znajdzie w serialu swoje "wampirze alter ego"), to jeszcze cholernie seksowne:


"Czysta krew" to jedna z najodważniejszych produkcji (w dużej mierzy dzięki swej "matce chrzestnej" - bardzo liberalnej stacji HBO) chociażby w kwestii prezentowania seksualności. W dodatku nie tylko ludzkiej!

Związki, seks czy jakiekolwiek bliższe relacje z wampirami w "Czystej krwi" są na porządku dziennym (no, może w tym wypadku bardziej nocnym).

Oto pierwszy przykład z brzegu: Sookie Stackhouse (w tej roli zupełnie dojrzała Anna Paquin, którą powinniście pamiętać jako małą wiktoriańską istotkę z oscarowego "Fortepianu"). Główna bohaterka zakochała się (z wzajemnością) w Billu Comptonie - niemal dwustuletnim (dokładnie 174 lata), przystojnym wampirze.


Bill został przemieniony podczas wojny secesyjnej, wbrew swojej woli, dlatego nadal żywi wobec ludzi pozytywne emocje. Jest to także przyczyną jego "wegetariańskiej diety" - korzysta z dobrodziejstw cywilizacji tj. tytułowej "czystej krwi" - syntetycznej alternatywy pokarmowej dla krwiofili.

Wampir Compton nie tylko dlatego jest idealistą. Bill wierzy, że jego miłość do Sookie przetrwa wszelkie zawirowania losu oraz liczne perypetie i przeszkody, stojące na drodze do ich ostatecznego spełnienia. Zakochany po uszy wampir, prosi śmiertelniczkę o rękę:


Żeby było ciekawiej, pannę Stackhouse łączy specyficzna więź z antagonistą ukochanego - Erickiem Nortmanem, wampirzym szeryfem okręgu. Od czasu pewnego wypadku, kiedy Sookie wypiła jego krew, nie może odpędzić się od marzeń sennych z nim w roli głównej…

Fani serialu podzielili się na dwa obozy: pierwsza grupa kibicuje związkowi Sookie i Billa, druga trzyma kciuki za Erica, smalącego cholewki do blondwłosej kelnereczki. Poniższy "fanvid" z pewnością jest autorstwa amatora drugiej opcji:

Zobacz także:

"Wampiry są indywidualistami"

"Twórcy przegięli?!" - uwaga ostry materiał! (+16)


Dowiedz się więcej na temat: Czysta krew | wampiry

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje