Reklama

True Blood

Czysta krew

Ocena
serialu
7,5
Dobry
Ocen: 329
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Mistrzowie grozy

Rosnące napięcie, spocone dłonie, ciarki przechodzące po plecach i sceny zapierające dech w piersiach oznaczają, że oglądamy dobry horror. Film to jednorazowa przejażdżka, dlatego warto sięgnąć po serial. Tylko który?

Reklama

Wielbiciele adrenaliny, wywołanej strachem odczuwanym podczas seansu, z pewnością sięgają po klasyczne tytuły, jak: "Alfred Hitchcock przedstawia", "Miasteczko Twin Peaks" czy "Buffy, postrach wampirów". To seriale, które doskonale znamy i warto do nich wracać, ale nowe produkcje też nie ustępują im miejsca.

Opadająca szczęka

Niewątpliwym hitem ostatnich dwóch lat jest "The Walking Dead" (TWD), który powstał na podstawie komiksów Roberta Kirkmana. To apokaliptyczna wizja upadającego świata, który trawi epidemia zombie. Wreszcie w telewizji pojawili się porządni, efekciarscy truposze. Rozkładające się kończyny, odpadające szczęki, poruszające się korpusy ciał, a wszystko w kolorach lekkiej zgnilizny. To jest to, co lubimy najbardziej. Wystarczy wspomnieć o rzężeniach, syczeniu i szuraniu poruszających się powoli zombie. Idealny serial na długą listopadową noc.

Jednak "TWD", to nie tylko efekty specjalne, ale też wciągająca fabuła. Śledzimy losy grupy ocalałych ludzi, starających się przetrwać i nie oszaleć. Pojawiają się dylematy moralne, przed którymi nie ma ucieczki. Ocalali muszą zabijać nieumarłych. Przeszywające poczucie beznadziejności, strach i walka o przetrwanie są wyczerpujące. To nie jest głupiutki serial, w którym chodzi tylko o to, żeby się bać.

Anioły i demony

Znajomość sił nadprzyrodzonych to domena dwóch braci Winchesterów, którzy walczą ze złem w "Nie z tego świata". Panowie się nie patyczkują i z uśmiechem na ustach, a niejednokrotnie świetną pointą, zabijają każdą potworę, która zagraża bezpieczeństwu ludzkości. Ba, zdarza się im wpaść na chwilę do samego Lucyfera, albo pocierpieć trochę w czyśćcu. Ich najlepszym kumplem jest... anioł Castiel. Po ośmiu sezonach śmiało można stwierdzić, że twórcom nie brakuje wyobraźni. Przerobili większość ogólnie znanych legend, podań i co ciekawszych fragmentów Biblii. Poza tym w serialu usłyszymy świetne dialogi. Zobaczymy mnóstwo mordobicia, wystających kłów, krwi, zaklęć i boskiej interwencji. 

Jeśli jednak wolimy skupić się bardziej na naszym strachu, to idealną propozycją jest "American Horror Story". Sam tytuł brzmi odpowiednio do gatunku. Pierwszy sezon skupiał się na niewierności, seksualnych dewiacjach rodziny, która wprowadziła się do nawiedzonego domu. Druga seria podejmuje temat świętości. Akcja dzieje się w upiornym szpitalu psychiatrycznym, którym opiekują się siostry zakonne, w tym ich sadystyczna przełożona. Ci, którzy trafiają do placówki pozostają, w niej na zawsze. Niekoniecznie cali, zdrowi i żywi... Uwaga na oskalpowane straszydła!

Krew, kły i... seks

Od kilku lat panuje moda na wampiry, zwłaszcza te lśniące. Prawie udomowiliśmy tych siejących śmierć krwiopijców. Na szczęście w "Czystej krwi" nieśmiertelni prawie wcale nie są uroczy. Nie spoglądają na nas niczym kot ze "Shreka" i nie ukrywają, że mają ochotę wyssać człowieka do ostatniej kropli. Zdarza im się nawet zajrzeć do telewizji i na oczach milionów widzów wyrwać kręgosłup prowadzącemu główne wydanie wiadomości. Kiedy się ich zabije drewnianym kołkiem, pozostaje tylko glutowata, krwista breja. Za to ludzie nadal lgną do wampirów. A to wszystko przez uzależniającą krew i podobno nieziemski seks. Cóż, możemy tylko wierzyć na słowo. Kino dla dorosłych.

Dla tych, którzy wolą łagodniejsze wersje, są jeszcze "Pamiętniki wampirów" i "Nastoletni wilkołak". W nich też króluje czerwień krwi, ale głównie cierpiących serc zakochanych nastolatków. W ten sposób poznaliście najciekawsze produkcje z naszej strasznej listy...

nex

Świat Seriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje