Reklama

Czas honoru

Ocena
serialu
8,2
Bardzo dobry
Ocen: 1006
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Magicy od efektów specjalnych

Skromny budżet, nieustanny brak czasu i wysokie oczekiwania polskich widzów - to główne trudności, z którymi muszą się mierzyć twórcy rodzimych seriali kryminalno-wojennych. A przecież nie sposób odmówić im ambicji w dorównaniu specjalistom ze Stanów Zjednoczonych.

"Nowa": Ofiary brutalnych zbrodni

Sceny mrożące krew w żyłach towarzyszyły głównym bohaterom serialu praktycznie w każdym odcinku I. sezonu.

- Bardzo lubię grać w takich mocnych, a nawet drastycznych ujęciach - przyznaje Justyna Schneider.

Reklama

Specjalnie do tej produkcji aktorzy przeszli też szkolenie ze strzelania z broni palnej.

- Po raz pierwszy w życiu miałam do czynienia z bronią i ostrą amunicją. To duże przeżycie. Człowiek uświadamia sobie, jak szybko można kogoś zabić - dodaje serialowa Ada.

"Czas honoru": Statyści na plan!

Do serialu zaangażowani zostali konsultanci ds. militariów, umundurowania oraz spadochroniarstwa, a aktorzy przeszli treningi kaskaderski i musztry. Spalone dachy warszawskich kamienic były dziełem... grafików komputerowych. Natomiast w widowiskowych scenach batalistycznych wzięły udział dziesiątki statystów.

"Brzydula": Sprytna zamiana

Do tego nieoczekiwanego zdarzenia doszło w drugim odcinku "BrzydUli". Samochód, którym jechał Filip Bobek, najnowszy model sportowego Mitsubishi Eclipse, stanął w płomieniach! Na planie nie spłonęło jednak warte 100 tysięcy złotych auto, lecz bliźniaczo do niego podobny, wysłużony Talon Eagle.

"Przeznaczenie": Dla amatorów mocnych wrażeń

W odcinku 5. zostało nakręcone ujęcie, podczas którego na jednym z bohaterów serialu płonie ubranie. - W tym ujęciu otrzymałem zadanie zastąpienia aktora - opowiada kaskader Jerzy Pakos. - Tego typu sceny niosą ze sobą ryzyko poparzenia. Na szczęście nad wszystkim czuwają lekarze zaproszeni na plan przez producentów.

"Twarzą w twarz": Skok po życie

W scenie eksplozji cysterny zagrała Magdalena Walach oraz dubler Pawła Małaszyńskiego - kaskader Marek Mireński. Ujęcie było powtarzane kilka razy. Należy docenić profesjonalizm aktorki, która w momencie wybuchu na planie miała na sobie zwiewną sukienkę, a na stopach... eleganckie szpilki!

"Naznaczony": Morderstwo na niby

W serialu zastosowano cyfrowe efekty specjalne. Niektóre ujęcia były całkowicie stworzone w technice 3D. Graficy przyznają, że najtrudniejszą była scena z udziałem promu wycieczkowego, który tonie w czasie sztormu pod naporem fali (odc. 1). Z kolei makijażyści musieli się uporać ze skomplikowanymi ranami - zwłaszcza głowy.

"Tajemnica Twierdzy Szyfrów": Pod opieką autorytetu

Scenariusz napisał Bogusław Wołoszański, autor powieści "Twierdza szyfrów". Był on również producentem serialu. To głównie dzięki jego sugestiom, m.in. scenę ataku niemieckich Hitler Jugend na oddział amerykańskich i polskich komandosów ogląda się z zapartym tchem.

"Kryminalni": Denat w basenie

Przed kilkoma laty w jednej z warszawskich galerii handlowych została nakręcona scena morderstwa. Aby "krew" nie rozprzestrzeniła się po całej fontannie, aktora grającego ofiarę umieszczono w małym, dmuchanym baseniku. Realizatorzy odcinka tak umiejętnie ją zmontowali, że widz niczego nie zauważył.

Ponadto w nowym numerze "Świata Seriali" możecie przeczytać o trickach hollywoodzkich magików od efektów specjalnych, dowiedzieć się co u "Plotkary", poznać aktualne wątki w "Modzie na sukces". Znajdziecie w nim także pięć plakatów i hitową latynoską propozycję na lato: "Krainę namiętności".

Nowy numer "Świata Seriali" w kioskach od 5 lipca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje