Zanim otrzymała Oscara, zwolniono ją z popularnego serialu. "Płakała histerycznie"
Tori Spelling i Jennie Garth, gwiazdy "Beverly Hills 90210", prowadzą od 2020 roku podcast "90210MG", poświęcony produkcji. W jednym z ostatnich odcinków odtwórczyni roli Donny wspomniała dzień, w którym Hilary Swank została zwolniona z serialu. Chociaż aktorka bardzo przeżyła tę wiadomość, otworzyła jej ona drogę do wielkiej kariery.
"Beverly Hills 90210" było amerykańskim serialem nadawanym przez stację Fox w latach 1990-2000. Fabuła pierwszych sezonów skupiała się na rodzinie Walshów, którzy przeprowadzają się do Kalifornii z Minnesoty. Bliźniaki Brandon i Brenda zaczynają uczęszczać do liceum West Beverly Hills, gdzie poznają przyjaciół na całe życie. Garth i Spelling zagrały Kelly i Donnę, ich koleżanki z klasy. Swank dołączyła do obsady w ósmym sezonie. Wcieliła się w Carly Reynolds, kelnerkę i samotną matkę, która zaczyna spotykać się ze Steve’em Sandersem (Ian Ziering). Zniknęła z serialu w połowie sezonu.
W rozmowie z Garth Spelling zaznaczyła, że nie zna szczegółów zwolnienia Swank i opowiada sytuację ze swojej perspektywy. "Hilary i ja byłyśmy blisko. Czasem wychodziłyśmy razem z Chadem [ówczesnym mężem Swank]. Byłam jej ostoją na planie i mówiła mi o wszystkim. I raz powiedziała, że Paul Waigner [jeden z producentów] chce z nią pogadać w swoim biurze. Spytała, czy wiem, o co chodzi. Zaprzeczyłam" – wspominała Spelling.
"Poszła tam, a gdy wróciła, płakała. Przyszła do mojej garderoby. Zamknęłyśmy drzwi i powiedziała, że została zwolniona z programu. Byłam zaskoczona, nic o tym nie słyszałam. A [Swank] płakała histerycznie" – kontynuowała. "Pamiętam – nie słowo w słowo – że mówiła: ‘boże, jeśli mnie zwolnią z tego serialu, nigdy mi się nie uda’".
"Jak na ironię, gdyby [Swank] została w ‘Beverly Hills 90210’, nie mogłaby iść na casting do ‘Nie czas na łzy’. Nie mogłaby dostać tej roli, a potem wygrać za nią Oscara" – śmiała się Spelling. Dodała, że serial był w czasie swego ósmego sezonu i nie był już tak popularny, jak kiedyś. Mimo to Swank była przekonana, że zwolnienie zakończyło jej karierę.
Po otrzymaniu Oscara za "Nie czas na łzy" w 2000 roku aktorka przyznała, że usłyszała od producentów, iż jej postać nie rezonuje z publicznością i dlatego je podziękowano. W innym odcinku "90210MG" Garth i Spelling przyznały, że scenariusz w odcinku, który przedstawił postać Carly, nie był najlepszy.
W 2005 roku Swank otrzymała swojego drugiego Oscara za "Za wszelką cenę".