Przed "Dojrzewaniem" był "Punkt wrzenia". Tej kontynuacji przegapić nie można
"Punkt wrzenia", czteroodcinkowa kontynuacja filmowego hitu o tym samym tytule trafi na telewizyjną antenę. Akcja rozgrywa się po kilku miesiącach od wydarzeń z końcówki filmu. Knajpa wiecznie zestresowanego szefa kuchni Andy’ego Jonesa (w tej roli Stephen Graham) już nie funkcjonuje, a jego prawa ręka Carly (Vinette Robinson) prowadzi własny lokal" - czytamy w opisie produkcji.
Jak zdradza Phil Barantini, reżyser i producent wykonawczy serialu, "Punkt wrzenia" "pochyla się nad indywidualnymi postaciami i tym, co przechodzą". W porównaniu z filmem, kilkuodcinkowa produkcja "daje więcej przestrzeni na opowiedzenie ich bardziej pogłębionych historii".
Jednocześnie serial "odnosi się do szerszych kwestii społecznych i wydarzeń na świecie" - mówi Barantini i dodaje: "restauracje na całym świecie funkcjonują bardzo podobnie. Na czele stoi szef kuchni, a dalej mamy całą hierarchię pracowników. Jeśli zajrzeć głębiej, widzi się obecny w gastronomii kryzys zdrowia psychicznego, co też staramy się pokazać" - czytamy w informacji prasowej.
Pierwsze dwa odcinki serialu zostaną wyemitowane na antenie BBC First w sobotę, 21 lutego o godz. 21:00. Kolejne dwa epizody zostaną pokazane tydzień później.
W roli głównej w serialu "Punkt wrzenia" występuje Stephen Graham, który w zeszłym roku zachwycił widzów i krytyków w "Dojrzewaniu". Kariera Grahama rozpoczęła się w 1990 roku, a jego pierwsze istotne role obejmowały postać Tommiego w filmie "Snatch" z 2000 roku, Mike'a w kultowej "Kompani braci", oraz występ w "Gangach Nowego Jorku", "To właśnie Anglia". Na początku 2026 roku zadebiutował drugi sezon serialu "Tysiąc ciosów", w którym wciela się w postać Sugara Goodsona. O pierwszym sezonie opowiadał Interii.
A co z "Dojrzewaniem", za rolę w którym otrzymał nagrodę Emmy i Złoty Glob? Możliwe, że powstanie druga seria.
Choć aktor nie udzielił dziennikarzom jednoznacznej odpowiedzi, ujawnił, że wraz Jackiem Thornem (drugim współtwórcą produkcji), rozważają ten pomysł: "Nie mogę odpowiedzieć na pytanie, ponieważ to znajduje się gdzieś w głębi umysłu mojego i Jacka. Wyciągniemy [ten pomysł] za trzy lub cztery lata, więc bądźcie czujni".
Zobacz też: Przez lata był ulubieńcem widzów. Zagrał superbohatera, potem zniknął z ekranów
