Barwy szczęścia
Ocena
serialu
8
Dobry
Ocen: 21061
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Barwy szczęścia": W sądzie poleją się łzy! Sonia usłyszy wyrok

Mimo twardej obrony Natalii Zwoleńskiej i wstrząsających zeznań Dominiki, sąd nie okazał litości. W 3351. odcinku poznamy finał procesu, który zmieni życie Soni w koszmar. Czy osiem lat więzienia to sprawiedliwa kara za tragedię, którą zgotował jej Robert Stefaniak?

W 3351. odcinku serialu "Barwy szczęścia" zobaczymy rozprawę, po której zapadnie szokujący wyrok. Dominika opowie w sądzie o toksycznym związku przyjaciółki ze Stefaniakiem, a Natalia pokaże nawet film nagrany ukrytą kamerą.

"- Kiedy nabrała pani podejrzeń, że oskarżonej dzieje się krzywda?"

- Zawsze to podejrzewałam. Bo nieźle znałam Roberta Stefaniaka... To nie był dobry człowiek.

- Rozmawiałyście o tym?

- Wielokrotnie. Ale Sonia nie słuchała. Nie wierzyła. Była zakochana...

- A kiedy oskarżona sama przyznała, że coś jest nie tak?

Reklama

- Źle się czuła... Na spotkaniach z tymi bandytami... kolegami Roberta, niewiele piła, a potem budziła się ze strasznym bólem głowy, miała luki w pamięci... Myślała, że ma słabą głowę, a to Robert podawał jej środki odurzające." 

Na pytanie, gdzie przebywał syn kobiety, Dominika potwierdzi, dodając wstrząsające szczegóły:

"- Mateusz przeważnie był wtedy u nas, ale czasem zostawał w domu".

Dowody, emocje, zeznania świadków - Zwoleńska będzie bronić swojej klientki aż do ostatniej sekundy. 

"-To pani Rajs jest prawdziwą ofiarą tej historii... Ona i jej syn, Mateusz! (...) Poszukująca bliskości, samotna kobieta była łatwym celem dla przestępcy... którym faktycznie był Robert Stefaniak! Zaufała mu, a on manipulował nią, traktował jak towar, odarł z godności... Gdy poznała prawdę, zadziałała gwałtownie, będąc w głębokim szoku. (...) To nie było zabójstwo z premedytacją, tylko nieszczęśliwy wypadek..." - argumentować będzie Natalia.

Mimo starań prawniczki, oskarżona dostanie jednak w finale maksymalny wyrok: aż osiem lat więzienia. Nadzieje Soni na powrót do normalnego życia znów legną w gruzach.

"Barwy szczęścia": czas na starcie

Tymczasem Hubert, stając w obronie Asi i Emila, w piątek znów wda się w ostry konflikt z Danielem. 

"- Słuchaj, nie widzę żadnego powodu, żeby z tobą rozmawiać na temat mojego syna! Kim ty niby dla niego jesteś? Bo zdaje się, że nie opiekunem prawnym..." - zaatakuje Daniel. 

"- Formalnie nim nie jestem, ale od kilku lat zastępuję mu ojca... Bo jego własny miał ciekawsze zajęcia niż zajmowanie się synem!" - odpowie Hubert. 

"- Powiedziałeś jedno zdanie za dużo...

- Musisz uszanować zdanie Asi, jeśli chodzi o wychowanie Emila! Bo kiedy ty bawiłeś się w żołnierza, to Asia ogarniała wszystkie sprawy związane z Emilem... Ty nawet nie płaciłeś alimentów!"

- Radzę ostrożniej dobierać słowa, bo to nie była 'zabawa'... O czym możesz się przekonać szybciej, niż myślisz!" - wycedzi Daniel. 

"- Grozisz mi?!" - rzuci Hubert.

"Barwy szczęścia": Kiedy oglądać?

Premierowe odcinki "Barw szczęścia" można zobaczyć na antenie TVP2 o godzinie 20:05.

www.barwyszczescia.tvp.pl/
Dowiedz się więcej na temat: Barwy szczęścia | TVP2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL