"Barwy szczęścia": To już koniec ich małżeństwa? "Ty wciąż go kochasz"
W 3327. odcinku "Barw szczęścia" Natalia (Maria Dejmek) poinformuje Józefinę (Elżbieta Jarosik), że złożyła w sądzie pozew o rozwód, bo uznała, że jej małżeństwa z Cezarym (Marcel Opaliński) nie da się już uratować. Rawiczowa natychmiast zadzwoni do przebywającego w Brukseli syna i zażąda, by jak najszybciej wrócił do domu. - Jeśli tego nie zrobisz, popełnisz największy błąd w swoim życiu - stwierdzi.
Józefina będzie w szoku, gdy dowie się, że Natalia chce rozwodu z jej synem.
- To jest sprawa nas wszystkich - oznajmi Cezaremu, z którym połączy się chwilę po tym, jak synowa poinformuje ją, że papiery rozwodowe są już w sądzie.
- Żadne sprawy nie mogą być ważniejsze od rodziny. Natychmiast wracaj do domu - powie tonem nieznoszącym sprzeciwu, ale Rawicz poprosi ją, by nie wtrącała się w nie swoje sprawy i rozłączy się.
Zanim Natalia wyjdzie do pracy, usłyszy od teściowej, że powinna jeszcze raz przemyśleć kwestię rozwodu.
- To wszystko przeze mnie, rozumiesz? Przez mój związek z tym... tym... bandytą. Przez moją głupotę - stwierdzi Rawiczowa.
- Jestem przekonana, że ty mimo wszystko wciąż kochasz Cezarego. I że ten rozwód to jakiś rodzaj podświadomego głosu rozpaczy, ostatnia próba ratowania związku - stwierdzi, patrząc Zwoleńskiej prosto w oczy.
Natalia wyzna jej, że straciła już nadzieję i nie chce ratować swojego małżeństwa, które - według niej - istnieje już tylko na papierze.
- Nie poddawaj się, walcz... - zacznie Józefina, ale Natalia nie pozwoli jej dokończyć myśli.
- Walczę. Ale tym razem wyłącznie o siebie - jasno postawi sprawę.
Kilka godzin później Rawiczowa odwiedzi Małgorzatę (Adrianna Biedrzyńska), a ta zdradzi jej, że wie już o planach Natalii.
- Trzeba było do mnie zadzwonić, uprzedzić jakoś... Miałabym więcej czasu na działanie - zdenerwuje się Józefina.
- Nie mogłam, obiecałam Natalii, że nic z tym nie zrobię, bo chciała ci powiedzieć o wszystkim osobiście - westchnie Zwoleńska.
- Obie dowiedziałyście się o pozwie już po fakcie. Żadna z was nic by na to nie poradziła - stwierdzi przysłuchujący się rozmowie kobiet Jerzy (Bronisław Wrocławski).
Marczak wyzna Małgorzacie i Józefinie, że nie wierzy w złe intencje Natalii.
- Moim zdaniem ten pozew to tylko taki straszak. No wiecie... ultimatum wobec Cezarego. Przecież w każdej chwili da się go wycofać - powie.
- Nie. Natalia sobie nie pogrywa - wyszepcze Małgorzata.
- I z niczego się raczej nie wycofa - skonstatuje Rawiczowa.
Jerzy przypomni żonie i Rawiczowej, że Natalia i Cezary są dorośli.
- Słuchajcie, skoro sytuacja wygląda tak, że żadna ze stron nie kwapi się do podjęcia walki o ten związek, to może my też powinniśmy odpuścić? - zapyta.
- Nie umiem tak po prostu się z tym pogodzić, Jerzy. I miałam nadzieję na wasze wsparcie, liczyłam, że może porozmawiacie z Natalią, przekonacie ją... - Józefina będzie bliska załamania.
- Nie mieszajmy się w to. To tylko pogorszy sytuację. Ich życie, ich decyzja. Musimy ją zaakceptować - stwierdzi Małgorzata.
Rawiczowa przyzna, że nie wie, co ma teraz robić, bo obawia się, że Natalia po rozwodzie z jej synem... wyrzuci ją z domu.
Zdradzamy, że jeszcze tego samego dnia Cezary wróci do Polski i oznajmi żonie, że zamierza walczyć o ich związek. Czy przekona Natalię, by dała mu jeszcze jedną szansę? Czy Zwoleńska wycofa z sądu pozew o rozwód?
Na 3327. odcinek "Barw szczęścia" TVP2 zaprasza w poniedziałek 2 marca o godzinie 20.05.