"Barwy szczęścia": Słono zapłaci za swój błąd. Może trafić nawet za kratki
W 3381. odcinku "Barw szczęścia" Aldona (Elżbieta Romanowska) odkryje, że w nowej dostawie wśród suszonych grzybów są niejadalne lisówki. - Nie są trujące, ale jeśli ktoś ma problemy ze zdrowiem, to mogą zaszkodzić - powie Borysowi (Jakub Wieczorek), a ten przypomni sobie, że kilka dni temu dał trochę grzybów sąsiadowi. - Nie ma go od dłuższego czasu... - przerazi się.
Aldona zrobi Borysowi karczemną awanturę o to, że sprzedał nieprzebadane grzyby panu Bogumiłowi (Wenanty Nosul).
- Na pewno gdzieś zapisywałam jego adres. Zaraz go znajdę - sięgnie po notes.
- Od dawna powinniśmy mieć wszystkie zamówienia w sieci. Tyle razy o tym mówiłem... - zacznie Grzelak, ale żona nie pozwoli mu dokończyć myśli.
- Nie szukaj teraz winnych! To ty naraziłeś człowieka - zdenerwuje się nie na żarty.
Aldona w końcu znajdzie dane Bogumiła i zadzwoni do niego.
- Nikt nie odbiera. Jedź tam - poleci mężowi i wręczy mu kartkę z adresem.
- Spróbuj jeszcze raz zadzwonić. Może po prostu nie zdążył podejść do telefonu - usłyszy i aż cała zatrzęsie się ze złości.
- A może leży martwy w swoim domu? Na co ty chcesz czekać? - znowu podniesie głos.
Grzelak posłusznie wykona jej polecenie i pojedzie na ul. Kwiatową 10. Niestety, nikt mu nie otworzy, więc postanowi zapytać o Bogumiła jego sąsiadów. Dowie się, że od paru dni nikt go nie widział.
Borys zadzwoni do żony, żeby poinformować ją, jak się sprawy mają.
- Drzwi zamknięte, w środku bałagan, przewrócone krzesło - powie, a Aldona każe mu rozbić szybę i wejść do środka przez okno.
Chwilę później Grzelak znajdzie leżącego na podłodze nieprzytomnego Krapika.
Pan Bogumił na szczęście będzie oddychał. Borys wezwie pogotowie.
- Przyjedźcie natychmiast. Prawdopodobnie zatruł się grzybami. Wiem, bo sam mu je dałem - przyzna się do winy.
Lekarz, który pojawi się na miejscu, stwierdzi, że Krapik jest odwodniony.
- Musimy zrobić diagnostykę - zwróci się do przerażonego Grzelaka.
Wieczorem Borys z żoną odwiedzą swojego klienta w szpitalu. Lekarz nie będzie miał dla nich dobrych wieści. Okaże się, że Krapik ma ostrą niewydolność nerek.
- Ale wyjdzie z tego? - wyszepcze Aldona.
- Tak. Pytanie tylko, w jakim stanie - usłyszy od lekarza.
- Co ja narobiłem, co ja narobiłem - Grzelak złapie się za głowę.
- Wystąpiło zagrożenie życia. W tej sytuacji szpital będzie musiał powiadomić policję - westchnie medyk.
- Mamy procedury i musimy się ich trzymać - doda.
Grzelakowie uznają, że potrzebna jest im pomoc prawna. Skontaktują się z Natalią (Maria Dejmek). Adwokatka po wysłuchaniu, co mają jej do powiedzenia, stwierdzi, że jeśli pan Bogumił spędzi w szpitalu więcej niż siedem dni, to może się to dla Borysa źle skończyć.
- Najważniejsze, że ten człowiek przeżył - powie im Zwoleńska na pocieszenie.
Czy Borys zostanie posądzony o nieumyślne narażenie Krapika na utratę zdrowia? Czy Bogumił zdecyduje się wnieść prywatny akt oskarżenia przeciwko właścicielom sklepu "Bella Sicilia"?
Na 3381. odcinek "Barw szczęścia" TVP2 zaprasza w piątek 15 maja o godzinie 20.05, a na 3382. odcinek w poniedziałek 18 maja też o godzinie 20.05.