"Barwy szczęścia": Poświęci dom, by ocalić rodzinę. "Może to znak?"
W 3324. odcinku "Barw szczęścia" Hubert (Marek Molak) wyzna Asi (Anna Gzyra), że chyba nigdy nie pogodzi się z tym, że Marysia (Nina Szumowska) mieszka w Stanach. Powie też żonie, że jego siostra - również mieszkająca na drugim końcu świata Iwona (Izabela Zwierzyńska) – ciągle bombarduje go wiadomościami. "Kochane pieniążki przyślij, braciszku" – zakpi i doda, że ma już dość tego, że ciągle ktoś coś od niego chce.
Tuż po wyekspediowaniu Marysi do Stanów Hubert odbędzie kolejną nieprzyjemną rozmowę z Iwoną w sprawie wykupu jej udziałów w rodzinnym domu.
- Nic do niej nie dociera. Uparła się na te siedemset tysięcy. Bo ona musi, bo prawnik, bo ona, ona, ona... - pożali się Asi.
- A tłumaczyłeś jej, że nie dostaniemy takiego kredytu? - zapyta go żona.
- Oczywiście, ale ona swoje. Jak zdarta płyta. Zresztą, ja już wcześniej ją prosiłem, żeby trochę zeszła z oczekiwań – westchnie Pyrka.
Asia nieoczekiwanie zacznie usprawiedliwiać szwagierkę. Stwierdzi, że Iwona ma nóż na gardle i po prostu nie myśli racjonalnie.
- A my, to co? Postawiła nas w sytuacji bez wyjścia. Jakby nie zdawała sobie sprawy, że mamy na utrzymaniu Emila, a na Marysię płacę alimenty. Agata i Ignacy też chcą się wyprowadzić, więc koszty domu w całości spadną na nas – przypomni jej Hubert.
- To jest szaleństwo – zdenerwuje się.
Pyrka nagle zblednie, a na jego twarzy pojawi się grymas.
- Źle się czujesz? - zaniepokoi się Asia.
- Nie, ale od tego wszystkiego rozbolała mnie głowa. Muszę się na chwilę położyć – usłyszy.
Kilka minut później świeżo upieczeni małżonkowie wrócą do rozmowy o żądaniach Iwony.
- Podzwonię jeszcze raz po doradcach kredytowych, może jednak znajdzie się jakiś kruczek, który pozwoli na wyższy kredyt – powie Hubert Asi, a ona uśmiechnie się i przytuli do niego.
- Pierwsza pozytywna myśl od kilku dni – wyszepcze mężowi do ucha.
Jeszcze tego samego dnia Pyrka spotka się z doradcą, ale ten – niestety – nie będzie miał dla niego dobrych wieści.
- Możemy dostać pięćset tysięcy i nie ma szans na więcej. Napisałem do Iwony, odpowiedziała, że bardzo jej przykro, ale ona potrzebuje siedem stów i koniec – powie Hubert żonie po powrocie do domu.
Asia zasugeruje mu, że może więcej szyć po godzinach. Stwierdzi, że spokojnie pociągnie kilka dodatkowych zleceń w miesiącu.
- To daje nam dodatkowe cztery tysiące miesięcznie. W mniej niż dwa lata zarobię te dodatkowe sto tysięcy – pocieszy ukochanego.
- Nie. Nie chcę, żebyś pracowała po godzinach. To nie jest twoje zadanie. Ja wezmę dodatkowe dyżury albo poszukam jakiejś dodatkowej pracy – Hubert jasno postawi sprawę.
- Zresztą... Iwona i tak chce pieniędzy od razu - przypomni żonie.
Zdradzamy, że kilka dni później Pyrka dowie się, że w związku z budową nowej drogi urząd gminy będzie składał oferty wykupu nieruchomości od niektórych mieszkańców.
- Może to znak? Żeby sprzedać dom? Będziemy mogli spłacić Iwonę i kupić coś dla siebie – powie ukochanej.
- Przecież ten dom jest w twojej rodzinie od trzech pokoleń – szepnie Asia.
- Dom to dom, a rodzina to my – usłyszy.
Czy Hubert zdecyduje się sprzedać nieruchomość na Zacisznej i zamieszkać z najbliższymi gdzieś indziej?
Na 3324. odcinek "Barw szczęścia" TVP2 zaprasza w środę 25 lutego o godzinie 20.05.
Czytaj więcej: "Barwy szczęścia": Mirek znów zawalił maturę! Damian nie wytrzyma