"Barwy szczęścia”: Niespodziewanie wróci do domu. Co w nim zastanie?
W 3295. odcinku „Barw szczęścia” Romeo (Jacek Tyszkiewicz), pod opieką którego Grzelakowie zostawią sklep na czas ich wizyty w Londynie, świetnie będzie sobie radził jako menadżer. Pewnego dnia poprosi Ewę (Gabriela Ziembicka) o pomoc w rozłożeniu towaru na półkach, a po pracy wyzna jej miłość i zaproponuje, by przeżyli swój „pierwszy raz”, zanim Aldona (Elżbieta Romanowska) i Borys (Jakub Wieczorek) wrócą z Anglii.
Romeo dostanie wiadomość, że jego mama zachorowała i trafiła do szpitala. Postanowi natychmiast po powrocie Grzelaków polecieć do Włoch. Tymczasem okaże się, że Aldona i Borys utknęli w Londynie...
- Mają jakiś problem z samolotem. To znaczy linia lotnicza ma. Odwołali im lot - powie Bianchi Ewie, która zjawi się w sklepie, by go wspierać.
Ewa zaproponuje, żeby zamknął "Bella Sicilię" i leciał do mamy, a ona wszystko Grzelakom wytłumaczy.
- Nie mówiłem im, że mi pomagasz - westchnie Romeo.
Bianchi wyzna Ewie, że nie chciał rozmawiać o niej z Aldoną, bo nie wiedział, czy przypadkiem Aleks (Hubert Wiatrowski) nie jest gdzieś obok niej.
- Kiedyś z nim byłaś - przypomni dziewczynie.
- Długo byliście razem? - zapyta.
Ewa opowie mu o swym związku z synem Grzelaków. Zdradzi Romeowi, że po zerwaniu chciała przyjaźnić się z Aleksem, ale on uznał, że to niemożliwe.
- Chciał tylko żebyśmy byli parą - stwierdzi.
- Może jeszcze coś do niego czujesz... - wypali Bianchi.
- Dawno już nie. Nawet nie mamy kontaktu. Aleks to zamknięty rozdział - zapewni go nastolatka.
Romeo poprosi Ewę, by wieczorem poszła z nim do domu i pomogła mu się spakować. Gdy dotrą na miejsce chłopak, obieca jej, że jak tylko jego mama wyzdrowieje, wróci do Borek.
- Do ciebie. Kocham cię - wyszepcze.
Ewa i Romeo zdecydują się przeżyć swój "pierwszy raz". Zamkną się w pokoju Aleksa i spędzą ze sobą upojne chwile.
- Nie żałujesz? - uśmiechnie się Bianchi, gdy będzie już po wszystkim, ale Ewa nie zdąży odpowiedzieć, bo usłyszy głos... Aldony.
Okaże się, że samolot, którym Grzelakowie mieli wrócić z Londynu, wcale nie był odwołany, ale opóźniony.
Spanikowani Ewa i Romeo zaczną się w popłochu ubierać.
- Może powinnam wyjść przez okno? - zapyta dziewczyna.
- Coś ty, przecież nic złego nie robimy - powie Włoch.
Chwilę później oboje staną przed obliczem Aldony i Borysa.
- Ja wszystko wytłumaczę... - westchnie Romeo.
- No... chyba nie ma czego - Grzelakowa spojrzy wymownie na męża.
W tym samym momencie do salonu wkroczy Aleks.
- Aż tak bardzo chciałeś mnie zastąpić, makaroniarzu? - zakpi, patrząc Romeowi prosto w oczy.
Zdradzamy, że Aleks będzie miał pretensje do rodziców, że pozwolili Bianchiemu "dorwać się" do Ewy. Czy zażąda od Aldony i Borysa, by odmówili Romeowi gościny? Czy Włoch zostanie zmuszony, by na dobre opuścić Polskę?
Na 3295. odcinek "Barw szczęścia" TVP2 zaprasza w czwartek 15 stycznia o godzinie 20.05.