Barwy szczęścia
Ocena
serialu
8
Dobry
Ocen: 20936
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Barwy szczęścia": Musi wybić mu to z głowy. Nie pozwoli, by złamał prawo

W 3309. odcinku "Barw szczęścia" Romeowi (Jacek Tyszkiewicz) nie uda się, niestety, zdobyć pozwolenia na wywiezienie prochów matki z Włoch. Chłopak jednak wcale się tym nie przejmie i postanowi nielegalnie przetransportować urnę do Polski. Gdy Borys (Jakub Wieczorek) zadzwoni do żony, że wracają bez "papierów", Aldona (Elżbieta Romanowska) oskarży go o brak odpowiedzialności. - Po to tam pojechał, żeby pomóc młodym - powie Elżbiecie (Marzena Trybała), która akurat będzie u niej z wizytą.

Elżbieta odwiedzi Aldonę, by przekazać jej, że rozmawiała z Ewą (Gabriela Ziembicka) i dowiedziała się, że Romeo wciąż nie ma zgody na przewiezienie prochów mamy do Polski, więc pewnie jeszcze trochę zostaną w Italii.

- Nie zdziwię się, jak to zajmie jeszcze z tydzień. A może nawet więcej... - westchnie Grzelakowa.

W tym samym momencie jej telefon zacznie dzwonić.

- To Borys. Oby miał dobre wieści - uśmiechnie się do Żeleńskiej.

"Barwy szczęścia": Odcinek 3309. Aldona dowie się o zamiarach Romea

Okaże się, Grzelak oraz Romeo i Ewa są już w drodze do domu, choć nie dostali pozwolenia na wywiezienie urny z Włoch.

Reklama

- Skarbulku, byłem w konsulacie, we włoskim urzędzie i nikt nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, ile to potrwa. Załatwimy to jakoś w Polsce - powie Borys żonie, po czym doda, że teraz najważniejszy jest Romek i rozłączy się.

- Słyszała pani... Tyle dni tam siedzieli i nagle postanowił wrócić bez załatwienia sprawy - Aldona spojrzy na Elżbietę.

- Cały Borys. W gorącej wodzie kąpany... Przecież to jest nielegalne i na pewno będą z tego problemy - zdenerwuje się.

- Romeo stracił mamę i musi mieć przestrzeń, żeby to jakoś przeżyć. Bieganie po urzędach na pewno w tym nie pomoże - stwierdzi Żeleńska i zdradzi Aldonie, że dowiedziała się od wnuczki, że Bianchi chce rozsypać prochy matki w Borkach, co przecież też jest niezgodne z przepisami.

Grzelakowa aż przysiądzie z wrażenia.

- Będzie trzeba o tym porozmawiać, jakoś wybić mu to z głowy - wyszepcze.

"Barwy szczęścia": Odcinek 3309. Borys i jego podopieczni wrócą do domu

Tymczasem Borys powie Romeowi, że rozmawiał z Aldoną.

- Nie jest zbyt zadowolona, że wracamy bez papierów - wyzna nastolatkowi.

- Nie chcę, żebyś miał przeze mnie kłopoty. Szkoda by było, gdybyś się przez naszą włoską biurokrację pokłócił z żoną - stwierdzi Bianchi.

- Tym się nie martw. Jak się pokłócimy, to się potem pogodzimy. Znasz Aldonę, jest jak islandzki gejzer, szybko wybucha, ale równie szybko złość jej mija - zażartuje Grzelak, choć wcale nie będzie mu do śmiechu.

Kiedy Borys i jego podopieczni dotrą do Borek, Aldona i czekająca u niej na powrót wnuczki Elżbieta odetchną z ulgą.

- Na pewno jesteście po podróży głodni i zmęczeni. Siadajcie do stołu - zarządzi gospodyni, a chwilę potem, podając kolację, wprost zapyta męża, co zamierza w sprawie pochówku matki Romka.

- Jak tylko trochę odpocznę, zabieram się za załatwienie tej sprawy jak należy - obieca jej Borys. 

"Barwy szczęścia": Odcinek 3309. Romeo zapewni Elżbietę, że kocha jej wnuczkę

Jeszcze tego samego wieczoru Żeleńska odbędzie poważną rozmowę z Romeem.

- Ewa to moja jedyna wnuczka i bardzo mi zależy na tym, żeby była szczęśliwa. Mam nadzieję, że to rozumiesz - powie chłopakowi.

- Ja też tego chcę. Kocham Ewę - usłyszy.

Zdradzamy, że Aldona nie zgodzi się, by Romeo rozsypał prochy mamy w jej ogródku. Czy Bianchi mimo to złamie polskie prawo, by spełnić ostatnią wolę matki?

"Barwy szczęścia": Odcinek 3309. Kiedy i gdzie obejrzeć?

Na 3309. odcinek "Barw szczęścia" TVP2 zaprasza w środę 4 lutego o godzinie 20.05.

Źródło: AIM
Dowiedz się więcej na temat: Barwy szczęścia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL