"Barwy szczęścia": Musi mu pomóc. "On nie może być teraz sam"
Kilka dni po wyjeździe Romea (Jacek Tyszkiewicz) do chorej matki, Ewa (Gabriela Ziembicka) uzmysłowi sobie, że może już nigdy nie zobaczyć chłopaka. Będzie pewna, że Grzelakowie nie zgodzą się ponownie przyjąć Bianchiego pod swój dach po tym, jak nakryli go z nią w swoim domu w niedwuznacznej sytuacji. W 3300. odcinku "Barw szczęścia" nastolatka postanowi przekonać babcię, by zgodziła się, żeby jej ukochany po powrocie do Polski zamieszkał u nich.
Elżbieta (Marzena Trybała) wprost powie Ewie, że nie wyrazi zgody na to, aby Romeo wprowadził się do nich, jeśli Grzelakowie nie będą go chcieli znów przyjąć do siebie.
- Ale to nie będzie żaden kłopot. Oboje będziemy bardzo pomagali - obieca jej wnuczka.
- Nie wątpię, ale przecież to nie o to chodzi - stwierdzi seniorka.
- Może cię odwiedzać, choćby codziennie. Ale zamieszkać? Kawaler u panny? Nie ma mowy - jasno postawi sprawę.
Ewa nie będzie wiedziała, po jakie argumenty sięgnąć, żeby przekonać babcię do zmiany zdania.
- Myślałam, że mogę na ciebie liczyć - weźmie Elżbietę pod włos.
- Bo możesz, dziecko, ale to nie znaczy, że zrobię wszystko pod dyktando, co tylko byś chciała. Może dziś nie rozumiesz moich decyzji, ale one wypływają i z miłości do ciebie, i z lat doświadczenia - usłyszy.
Nastolatka uda obrażoną, powie Żeleńskiej, że umówiła się z koleżanką, wyjdzie z domu, a kilka minut później spotka się z Eweliną (Amelia Listwoń) i opowie jej o swoich problemach z babcią.
- Strasznie się nakręciłaś - zażartuje Markowska.
- Mogłam się spodziewać, że ona mnie nie zrozumie, ale ty? - szepnie Ewa.
Przyjaciółka spojrzy jej prosto w oczy i wyzna, że jej nigdy nie przyszłoby do głowy, żeby zamieszkać z Romeem.
- Mimo tego, że jest taki fajny - uśmiechnie się.
- Teraz sobie kpisz? Albo jesteś zazdrosna - zdenerwuje się Walawska.
- Weź, przestań - żachnie się Ewelina.
- Ja naprawdę nie jestem już zazdrosna o Romka. I nie martw się tak na zapas. Wszystko będzie dobrze - pocieszy koleżankę.
Tymczasem Elżbieta złoży niezapowiedzianą wizytę Grzelakom.
- Chciałam z państwem porozmawiać... - zacznie, a Aldona (Elżbieta Romanowska) od razu domyśli się, o co chodzi i zapewni Żabińską, że nie ma pretensji do jej wnuczki.
- Przychodzę raczej w sprawie Romea - wypali seniorka.
- Wie pani o jego mamie, prawda? - zapyta Aldona, a ona potwierdzi.
- I właśnie o tym chciałam porozmawiać. O tym, co będzie później, po jego powrocie, na który Ewa ma nadzieję - powie.
Nagle do rozmowy wtrąci się Borys (Jakub Wieczorek).
- Nigdy mu nie powiedzieliśmy, że nie może do nas wrócić - stwierdzi.
- Że może zostać po tej aferze, to też nikt zapewnień nie składał - żona wejdzie mu w słowo.
- Ja rozumiem, że sytuacja jest bardzo niezręczna. Zastanawiam się po prostu, jak można pomóc temu chłopakowi - westchnie Elżbieta.
Aldona przypomni jej, że dla niej jednak najważniejsze są uczucia jej syna.
- Alex poczuł się odrzucony i przez Ewę, i przez nas. Jak usłyszy, że Romeo wrócił, to uzna, że wybraliśmy jego stronę - skonstatuje.
Jeszcze tego samego dnia Ewa dostanie wiadomość, że mama Romea jest w krytycznym stanie i najprawdopodobniej nie doczeka rana.
- Romi nie może być teraz sam. On nie ma nikogo. Tylko mnie... Pojadę do niego - oznajmi babci.
Jak Romeo zareaguje, kiedy zobaczy Ewę w szpitalu? Zdradzamy, że dziewczyna nie będzie sama... Kto poleci do Włoch razem z nią?
Na 3300. odcinek "Barw szczęścia" TVP2 zaprasza w czwartek 22 stycznia o godzinie 20.05.
