"Barwy szczęścia": Koszmarny powrót z wakacji. Nie poznaje swojego syna
Kasia i Mariusz wracają z urlopu pełni nowej energii, ale entuzjazm szybko gaśnie. Bunt Ksawerego sięga zenitu, a Kasia zaczyna żałować swoich decyzji. Czy Łukaszowi uda się opanować sytuację w domu Sadowskich?
W 3371. odcinku serialu "Barwy szczęścia" Kasia wróci z Mariuszem z romantycznych wakacji. Gdy odkryje, jak źle zachowywał się ostatnio Ksawery, będzie w szoku. Wyzna Łukaszowi, że nie spodziewała się tak niemiłego powitania, jakie zgotował jej syn.
- Miałam nadzieję, że jak zatęskni, to przynajmniej przez jakiś czas będzie trochę spokojniej, cieplej, milej — westchnie i doda, że żałuje, iż zdecydowała się na wyjazd bez juniora.
- Musiałaś odpocząć. A jemu nie stała się żadna krzywda. On musi zrozumieć, że są obowiązki i zasady - stwierdzi stanowczo Sadowski.
Tymczasem Mariusz Karpiuk w Brzezinach niemal od razu wpadnie na Jankę. Gdy okaże się, że dziewczyna ma problemy z autem, jak zwykle zaproponuje jej pomoc - zupełnie zapominając, że przez jej intrygę o mało nie stracił niedawno narzeczonej.
- Flak, a ja nie mam pompki - rzuci bezradnie Janka.
- Wsiadaj. Pojedziemy do Brzezin, napompujemy koło - zaproponuje Mariusz, otwierając przed nią drzwi swojego auta.
Dziewczyna wyzna mu jednak, że nie ma czasu na krążenie po okolicy, ponieważ spieszy się do szpitala.
- Ojciec miał zawał - wyszepcze drżącym głosem. Mariusz, poruszony jej nieszczęściem, od razu zaoferuje podwózkę.
Co wydarzy się dalej? Czy Janka mówi prawdę, czy to kolejny krok w jej planie odzyskania Mariusza?
Premierowe odcinki "Barw szczęścia" można zobaczyć na antenie TVP2 o godzinie 20:05.