Jeden z najbardziej intrygujących seriali medycznych. Godny następca "Chirurgów”
"Doktor Larsen" debiutuje dziś z pierwszym sezonem na antenie AXN. To amerykański remake popularnego włoskiego serialu. W amerykańskiej produkcji w główną rolę wciela się znana z "House of Cards" i "Deadwood" Molly Parker.
"DOC: w twoich rękach" to włoski serial medyczny. Lekarz i szef oddziału wewnętrznego szpitala, Andrea Fanti (w tej roli Luca Argentero), traci pamięć w wyniku tragicznego zdarzenia - nie pamięta nic z ostatnich 12 lat życia. Andrea poddaje się rehabilitacji na swoim starym oddziale, a wkrótce potem zostaje asystentem byłych stażystów. Kiedyś budzący postrach szef, dziś musi zmierzyć się z nową rolą w szpitalu oraz walką o odzyskanie pamięci i rodziny.
Podobnie jak wiele europejskich produkcji ("Ghosts", "Biuro", "Genialna Morgane") i włoski tytuł doczekał się amerykańskiego remake'u. W serialu "Doktor Larsen" śledzimy losy doktor Amy Larsen. Lekarka wraca do pracy po wypadku, który wymazał z pamięci ostatnie osiem lat jej życia.
"Znana z ostrego intelektu i bezkompromisowych standardów, Amy zbudowała swoją karierę na kontroli i perfekcji. Wszystko zmienia się po tragicznym wypadku samochodowym. Gdy Amy budzi się w szpitalu, odkrywa, że straciła ostatnie osiem lat wspomnień. Nie pamięta swoich pacjentów, współpracowników ani relacji osobistych, które kształtowały jej życie. Kobieta, za którą się uważała, przestaje istnieć w jej własnym umyśle. Pozbawiona autorytetu i zmuszona zmierzyć się z przeszłością, której nie pamięta, Amy wraca do szpitala nie jako liderka, lecz jako rezydentka — ucząc się medycyny od nowa, odbudowując zaufanie i odkrywając, kim naprawdę jest" - czytamy w opisie serialu.
Warto zaznaczyć, że "Doktor Larsen", podobnie jak "Chirurdzy", zręcznie łączy realia pracy w szpitalu, intrygujące przypadki medyczne jak i życie prywatne bohaterów. A to jest dość skomplikowane. W głównych rolach w "Doktor Larsen" występują: Molly Parker ("Deadwood", "House of Cards", "Zagubieni w komosie"), Omar Metwally, Amirah Vann, Jon Ecker oraz Anya Banerjee.
Dzięki uprzejmości dystrybutora, przedstawiamy wywiad z wcielającą się w główną bohaterkę Molly Parker oraz Amirah Vann, serialową Giną.
"Gram dr Amy Larsen. Amy jest szefową interny w dużym szpitalu w Minneapolis. Daje się poznać widzom jako zaradna, pracowita i przebojowa osoba. Mimo że personel niespecjalnie za nią przepada, ona doskonale wykonuje swoją pracę, codziennie ratując ludzkie życie. Nagle przytrafia jej się wypadek samochodowy, na skutek którego traci wspomnienia z ostatnich ośmiu lat życia. Gdy się wybudza, jest przekonana, że zastaje rzeczywistość sprzed ośmiu lat - że wciąż ma męża i dziecko (które, jak później się okazuje, zmarło w międzyczasie) oraz jest szczęśliwa, będąc w zupełnie innym miejscu, niż jest naprawdę. Z połączenia powyższych wątków rodzi się nasz serial" - opowiada o swojej postaci Molly Parker.
Vann dodaje w rozmowie, że Gina, neuropsychiatrka w szpitalu, przyjaźni się z Molly i stara się pomóc jej przejść przez wszystkie trudne sytuacje. "Staram się pomóc Amy przejść przez te wszystkie trudne emocje oraz proces uświadamiania sobie straty i podnieść się, by pójść do przodu" - mówi.
Tym, co wyróżnia serial spośród innych, to niezwykła sytuacja, w jakiej znalazła się główna bohaterka.
Molly Parker wyjaśnia: "Myślę, że tym, co najbardziej wyróżnia ten serial, jest scenariusz. Niemniej jednak Amy jest fascynującą kobietą, a sytuacja, w której się znalazła, wpłynęła po części na moją decyzję o przyjęciu roli. Amnezja, z którą się mierzy, to prawdziwy dramat. Poza tym jest zagubiona. Straciła dziecko, a to koszmar dla rodzica. Rola ta pozwoliła mi odkryć wszystkie aspekty jej osobowości. Często odnoszę wrażenie, że od nas, kobiet, wymaga się kreowania sympatycznych, lubianych postaci, co nie jest zbyt ciekawym wyzwaniem dla aktora. Jednym z powodów, dla których ucieszyłam się z tej propozycji, była niestandardowość tej roli. Obserwujemy tę kobietę zarówno w najgorszej, jak i najlepszej formie. Widzimy wszystkie aspekty jej osobowości, co stanowi frajdę nie tylko dla mnie, lecz, jak mniemam, również dla widzów".
W trakcie serialu Gina lojalnie stoi po stronie Amy, co przysparza jej problemów. Czasami, jak zaznacza aktorka, nie wie, jak się zachować, lub czy podejmuje właściwą decyzję.
"[Gina] to postać kompletnie stronnicza. Uwielbia Amy, w związku z czym często zadaje sobie pytania typu: "Jak ja mam się teraz zachować? Jak lekarka? A może jak przyjaciółka?". Stanowi to dla niej niemały problem - na szczęście obie lekarki świetnie się ze sobą porozumiewają. Bezpośrednio wychodzą temu naprzeciw, za co Gina zostaje skrytykowana. W takich sytuacjach z przyjaciółek, z kobiet, wychodzi ludzka natura - to wspaniałe. Nie jest idealnie i od linijki. Zresztą nigdy tak nie jest" - opowiada Vann.
Ta przyjaźń jest jednak wyjątkowa. Co aktorki chciałyby, aby widzowie wynieśli z relacji Amy i Giny?
Amirah stwierdza: "Wydaje mi się, że znamy z autopsji takie relacje, ponieważ granie przyszło nam z łatwością. Ważne, by móc to dostrzec i przyznać: "Wiem, jak to jest, znać kogoś na wylot, wiedzieć, co sobą reprezentuje, i móc to wesprzeć". Relacje, które cenię sobie najbardziej, to te, w których możesz powiedzieć o drugiej osobie: "Ty mnie dobrze znasz". Jesteśmy aktorkami, więc gramy, lecz to są przyjaźnie w stylu: "Widzisz mnie rozczochraną i nieumalowaną i wciąż mnie uwielbiasz. Widzisz moją złość i napady gniewu". Na koniec sezonu scenarzyści napisali świetny odcinek, w którym Gina musi poradzić sobie ze stratą i próbuje znaleźć na to sposób. Wychodzi nieco z roli przytulaśnej Giny, którą znamy z reszty sezonu, i to jest piękne".
Podobnie jak bohater oryginalnego serialu, Amy traci pamięć. Gdyby aktorki straciły pamięć o wydarzeniach z ostatnich ośmiu lat, czy jest jakieś konkretne wspomnienie, które chciałyby zachować?
"To bardzo trudne pytanie, ale zastanowiłam się nad tym, ponieważ wiedziałam, że pewnie padnie" - wyjawia Molly. "W szkole średniej grałam w "Naszym mieście" - moja postać [Emily] wraca do świata żywych. Umiera i otrzymuje możliwość powrotu. Może sobie wybrać dzień i wybiera najzwyklejszy dzień na świecie. Wraca i widzi swoją rodzinę - ta scena łamie serce. Ja pewnie zrobiłabym to samo. Wybrałabym losowy dzień, podczas którego budzę rano swojego syna, robię mu śniadanie i wydzieram się, żeby umył zęby".
A jak wyglądały przygotowania aktorek do roli? Jaki research przeprowadziły w zakresie tematyki medycznej?
"Rozmawiałam przez telefon z neuropsychiatrką. Było super. Lubię zajmować się takimi rzeczami na samym początku, potem trochę odpuszczam. Na szczęście miałam okazję porozmawiać z profesjonalistką - była bardzo pomocna. Chciałam wiedzieć, z czym najtrudniej jest sobie poradzić lekarzowi, jak wygląda typowy dzień... uświadomiłam sobie, jak trudny jest to zawód, jakiej siły wymaga. Ostatecznie i tak trzeba się trzymać scenariusza i skupić się na tym, co się akurat gra" - mówi Amirah.
"Mamy świetnego konsultanta medycznego, który pracował w rejonach objętych wojną. To wspaniały facet, który rozumie, jak przekuć medyczną rzeczywistość w telewizyjną nierzeczywistość. Zazwyczaj trzeba nieco skrócić czas. Powiedzmy, że wykonujemy zabieg, rozpoczynamy scenę, ja zaczynam zabieg, a sześć linijek niżej już jest po scenie, a ja mam kończyć zabieg. Oczywiście nie da się wykonać zabiegu w 20 sekund - i tu z pomocą przychodzi nasz konsultant" - dodaje Molly.
Jak przyznaje Mollu, w ramach przygotowań do serialu nie chciała oglądać oryginału. Nie chodziło jednak o brak zainteresowania, a zaufanie do scenarzystów: "W pewnym sensie musieliśmy zaufać scenarzystom. Oni oglądali tę wersję, podejmowali decyzje, w związku z czym ufam, że nasza wersja nie odbiega jakością od oryginału".
Czy w trakcie kręcenia serialu Amirah i Molly stały się ekspertkami od medycznego żargonu? Obie żartują, że jak najbardziej.
"Gdy zachoruję, od razu idę do Molly" - śmieje się Amirah.
Doktor Larsen" można oglądać od 4 lutego o 21:05 w AXN.
Zobacz też: Porywający thriller obejrzycie w jeden dzień. Z taką obsadą nie mogło być inaczej